Historia Kleczy


Tekst opracował: TOMASZ ŚCIĘŻOR

 

Rozdział I. Klecza w pradziejach
ślady osadnictwa w okolicy Kleczy giną w mroku pradziejów. Wieś nasza położona jest w dolinie Skawy, która zawsze służyła jako dogodny szlak komunikacyjny poprzez wzniesienia Beskidu Małego i Pogórza Wielickiego. Nie znaleziono jak dotąd w Kleczy i okolicach śladów obecności człowieka paleolitycznego. Był to wtedy niewątpliwie obszar bezludny, o ostrym klimacie, co związane było z niedużą odległością z jednej strony lodowca skandynawskiego, z drugiej lodowców górskich. Zaraz jednak po zakończeniu epoki lodowcowej, czyli ok. 9000 lat temu w okresie tzw. mezolitu (środkowa epoka kamienna) w dolinie Skawy pojawiły się pierwsze grupy ludzkie. ślady obozowisk łowców mezolitycznych stwierdzono m.in. na Upalenisku w Mucharzu, na Kurczynie, w Zagórzu i w Stroniu. Około 4000 lat p.n.e. pojawiają się w naszym rejonie pierwsze plemiona osiadłe, znające prymitywną uprawę roślin, hodowlę zwierząt i inne zdobycze cywilizacyjne, wśród nich zaś udoskonaloną technikę wyrobu narzędzi kamiennych, rozpoczynając tzw. neolit. Powstały pierwsze stałe osady, będące skupiskami chat-ziemianek, półziemianek , a potem też domów słupowych i wieńcowych, otoczonych poletkami. Uprawiano jęczmień i kilka gatunków pszenicy. Pojawiają się także pierwsze naczynia gliniane. ślady pobytu ludności związanej z tą epoką odkryto na naszym terenie – Stronie i Zakrzów są w ogóle pierwszymi stanowiskami archeologicznymi w Beskidach, które dostarczyły wiarygodnych śladów osadnictwa neolitycznego. Dopiero w neolicie szczególnie od ok.25000 lat p.n.e. miał miejsce początek właściwego osadnictwa w Karpatach, zasiedlenie żyźniejszej północnej części Podkarpacia i posuwanie się w głąb gór, gdyż wcześniejsze osadnictwo było nikłe i praktycznie niedostrzegalne. Około 1300 r. p.n.e. na ziemiach polskich rozwija się tzw. kultura łużycka. Podział na plemiona, niekiedy zwalczające się a także różnego rodzaju zagrożenia zewnętrzne sprawił, że ludność tej kultury rozpoczęła budowę grodów obronnych. Przykładem pozostałości po takim grodzie w naszym rejonie może być „wiszące” nad doliną Skawy na wzgórzu Grapa grodzisko w Gorzeniu Górnym (inne w dolinie Skawy to Zembrzyce oraz Grodzisko koło Zatora). Przynależność etniczna ludności kultury łużyckiej nie jest znana, prawdopodobnie była to tzw. ludność staroeuropejska, spokrewniona najbliżej z dawnymi Italikami (których potomkami są dzisiejsi Włosi) bądź Ilirami (ich potomkami są dzisiejsi Albańczycy). Być może z ludnością tą związana jest nazwa Wenedów, która następnie została przeniesiona na ludy później tu zamieszkujące i była wspominana w źródłach starożytnych. Upadek kultury łużyckiej na przełomie wV w. p.n.e., a więc także wyludnienie „Pra-Gorzenia”, wiąże się z niszczącymi najazdami pochodzących ze stepów czarnomorskich, plemion scytyjskich. O stopniu zniszczeń może świadczyć fakt, że po jakże niszczących najazdach tatarskich z XIII w. n.e. pozostały zaledwie nikłe ślady archeologiczne, a wyraźne ślady po najazdach scytyjskich (spalone grody itp.) odnajdywane są niemal w całej Polsce. Około 500 r. p.n.e. na ziemiach polskich pojawiają się plemiona celtyckie, budując swoje osiedla na śląsku oraz w Małopolsce (obecnymi przedstawicielami Celtów w Europie są Irlandczycy, Walijczycy, Szkoci i Bretończycy). Mieszają się tutaj z ludnością miejscową (wenedzką?). W rejonie Krakowa miejscowe plemiona celtyckie (prawdopodobnie Kotynowie) tworzą lokalny ośrodek władzy (być może o nazwie Carrodunum), niewątpliwą siedzibę królewską, gdzie nawet tłoczy się złote i srebrne monety. O obecności Celtów w naszym rejonie może świadczyć sama nazwa „Skawa”, być może pochodzenia celtyckiego. Wykopaliska stwierdzają, że Celtowie w dorzeczu górnej Wisły, m.in. w dolinach Skawy i Soły, przebywali między IV w. p.n.e. a I w. n.e. Na przełomie III i II w. p.n.e. na naszych ziemiach pojawiają się plemiona germańskie, podlegające silnym wpływom celtyckim. Na ziemiach polskich osiedlają się plemiona takiejak Goci, Wandalowie, Burgundowie, mieszając się z miejscową ludnością. Część tych ludów (zwłaszcza Wandalowie) wraz z Celtami i innymi plemionami tworzy tzw. Związek Lugijski, który niejednokrotnie bierze udział w walkach z Cesarstwem Rzymskim. Interesujące nas tereny należały prawdopodobnie do wschodniego odłamu Wandalów, czyli Hasdingów.. W czasach rzymskich przez Ziemię Wado wieka przechodził szlak kupiecki (jedna z odnóg „Szlaku Bursztynowego”), prowadzący na północ w stronę Morza Bałtyckiego, o czym świadczą znaleziska monet rzymskich w Graboszycach, Wieprzu, Kleczy Dolnej, Gorzeniu Górnym i Mucharzu, gdzie prawdopodobnie znajdowały się rzymskie faktorie handlowe. Dopiero od tego momentu możemy mówić o pojawieniu się stałego osadnictwa w samej Kleczy. świadectwem tego są znalezione przed II Wojną światową w Kleczy cztery monety rzymskie z okresu panowania cesarzy Marka Aureliusza (140 r. n.e.) i jego syna Kommodusa (l 80-192 r. n.e.). Celem Marka Aureliusza było oparcie granic Cesarstwa Rzymskiego na linii Karpat i dowodzone przez niego legiony walczyły niedaleko naszych obecnych granic, na terenie Słowacji (tzw. „Wojny Markomańskie” w latach 166-180)1. Związek Lugijski, w obrębie którego znajdowały się nasze ziemie, był sprzymierzeńcem Rzymu w wojnie z Markomanami, co sprzyjało rozwojowi handlu, a więc i osadnictwa. Można przypuszczać, że „Pra-Klecza” powstała właśnie w okresie Wojen Markomańskich i stanowiła jedną z ciągu faktorii handlowych na szlaku bursztynowym. Można by więc było obecnie obchodzić 1800 lat istnienia Kleczy! „Pra-Klecza” trwała niewątpliwie przez kilkaset lat, gdyż w Kleczy Dolnej znaleziono także monetę z okresu panowania Konstantyna Wielkiego (306 r. n.e.). Jej koniec należy wiązać z odpłynięciem plemion germańskich na południe ok. 400 r. n.e., częściowo pod wpływem najazdu azjatyckich Hunów, co pozostawiło pustkę osadniczą. W tę pustkę wlewają się nadchodzące od wschodu, z dorzecza Dniepru, plemiona słowiańskie. Nie znamy z tego okresu śladów osadnictwa w rejonie Kleczy i można przypuszczać, że obszar ten pozostawał początkowo bezludny. W VII-VIII w. w okolicach Krakowa krystalizuje się plemię Wiślan, które w IX w. tworzy związek plemienny, tzw. „Państwo Wiślan”. Jednocześnie w okolicach Bielska i Cieszyna podobną, chociaż mniejszą organizację plemienną tworzy śląskie plemię Golęszyców. Dolina Skawy staje się rubieżą graniczną między tymi organizacjami plemiennymi, i rubieżą tą (śląsko-małopolską) pozostaje praktycznie do dzisiaj. Przypuszczalnie to Wiślanie odbudowują stary „łużycki” gród w Gorzeniu, jednocześnie powstaje też silny gród w Grodzisku k.Zatora oraz w Zembrzycach. Dolina Skawy między tymi centrami zostaje „uszczelniona” mniejszymi „grodkami sygnałowymi”, jak np. dobrze zachowane małe grodzisko na Kurczynie w Dąbrówce o rozmiarach 60×57 m, wyraźnie podzielone na część wyższą-gród i niższą-podgrodzie. „Gródki sygnałowe” budowano tak, aby między nimi był kontakt wzrokowy i by można było przesłać informacje o potencjalnym zagrożeniu przy pomocy sygnałów świetlnych bądź dymnych. Gródek taki istniał także na wysuniętym nad Skawę cyplu zw. Grudkami lub Zamczyskiem w północnej części Woźnik. Pamiętając o tym, także w Kleczy (która miała kontakt wzrokowy z jednej strony z Kurczyną, a z drugiej z Woźnikami) powinien istnieć taki grodek. Idealnym miejscem byłoby wysunięte ku dolinie Skawy wzgórze Łysa Góra, jednak ewentualne resztki grodziska zostały zniszczone przez kamieniołom. Wydaje się, że na Leśniówce (w Brańkówce) istniał „grodek sygnałowy” będący jednocześnie lokalnym obiektem kultowym. W lesie na zboczu wzgórza widoczny jest duży rozłupany (przez piorun?) głaz, otoczony podwójnym niskim wałem kamiennym, do którego wiedzie wyznaczona kamieniami droga, oraz kopcami kamieni wyznaczającymi strony świata. Niestety, obiekt nie był jak dotąd badany i nie wiadomo, z jakiego okresu pochodzi.1 Okres ten i same Wojny Markomańskie znakomicie pokazuje znany film „Gladiator”. ślady spalonych pod koniec IX w. grodów golęszyckich oraz nieliczne wzmianki źródłowe sugerują wojnę między ówczesnym księciem wielkomorawskim Swiętopełkiem a nieznanym z imienia księciem Wiślan. Niewątpliwie wojna ta wpłynęła także na nasze ziemie, gdyż grody wiślańskie zostają opuszczone. W X w. południowa Polska dostaje się pod panowanie czeskie, a następnie polskie (Bolesława Chrobrego). W tym okresie rozwija się osada w Mucharzu, gdzie wg podania miał nauczać św.Wojciech. Kościół parafialny w Mucharzu jest niewątpliwie najstarszym kościołem w naszym regionie a swoim parafialnym zasięgiem obejmował dużą część doliny Skawy. Jeszcze w XIX w. były w nim zachowane romańskie mury z białego kamienia. W 1179 r. Kazimierz Sprawiedliwy, trzymając do chrztu syna księcia opolsko-raciborskiego Mieszka Plątonogiego, Kazimierza, w upominku darował mu grody: Oświęcim i Bytom z osadami Zatorem, Siewierzem i Pszczyną. Wówczas to część Ziemi Wadowickiej na zachód od Skawy weszła w skład Księstwa opolskiego. W sto lat później, po dłuższych nieporozumieniach i lokalnych wojnach między księciem opolskim Władysławem a krakowskim Bolesławem Wstydliwym, w 1274 roku, został zawarty między nimi układ, na mocy którego książę krakowski zgodził się odstąpić na rzecz księcia opolskiego dalszą część Ziemi Wadowickiej między Skawą a Skawinką (Cedronem). Od tego momentu ziemie późniejszej Kleczy znalazły się po „śląskiej” stronie granicy i pozostały na niej aż do 1564 r., gdy nastąpiła formalna inkorporacja księstw oświęcimskiego i zatorskiego do Korony Polskiej.

 

Rozdział II. Początki Kleczy
Na kiedy można datować początki nowożytnej Kleczy? Pamiętajmy, że „rzymskiej” faktorii nie było już od kilkuset lat, a i hipotetyczny „grodek sygnałowy” na Łysej Górze (jeśli istniał) zniknął wraz z upadkiem Państwa Wiślan. W okresie wczesnego średniowiecza teren Kleczy niewątpliwie porośnięty był puszczą karpacką. W publikowanych dotychczas opracowaniach można znaleźć stwierdzenie, że początki Kleczy można wiązać z pobliskimi Jaroszowicami. Otóż w zapiskach świętopietrza prawie do końca XIV w. występuje parafia „Jaroszów” bądź „Jaroszyn”, chociaż nic nie wskazuje na to, aby w Jaroszowicach kiedykolwiek istniał kościół. Co więcej, dwukrotnie parafia jest określona jako „Kletcza czyli Jaroszyn” oraz „Kletcza czyli Jaroszów”. Ponadto w dokumencie z 1361 r. dotyczącym lokacji sąsiedniego Barwałdu jest powiedziane że „Hansil syn Wernera Hepnewalth zakupił od księcia oświęcimskiego Jana I Scholastyka sołectwo w tymże Barwałdzie od granic Jaroszowa w górę po obu stronach rzeki Kleszcze1”. Oznacza to, że lokowany właśnie Barwałd graniczył z wsią o nazwie Jaroszów, położoną nad obecną Kleczanką. Jak dotąd autorzy opracowań historii regionu wiązali nazwę Jaroszyn/Jaroszów z pobliskimi Jaroszowicami twierdząc, że obejmowały one także ziemie obecnej Kleczy. Zastanawiające jest jedynie, czemu parafialny kościół Jaroszowic miałby się mieścić na peryferiach tak rozległego obszaru? Patrząc na mapę i pamiętając o ówczesnej sieci drożnej powiązanie kościoła kleteckiego z Jaroszowicami wydaje się tym bardziej wątpliwe. A może wzmianki źródłowe należy rozumieć dosłownie? Może rzeczywiście Klecza i Jaroszyn/Jaroszów to to samo? Nazwy Jaroszyn, Jaroszów, Jaroszowice należą do tzw. nazw dzierżawczych. Oznacza to, że w założeniu wsi ważną rolę (np. zasadźcy, sołtysa) odgrywał człowiek o imieniu Jarosław, zdrobniale Jarosz. Jaroszyn oznaczałby więc „siedzibę Jarosza” i jest to ten sam typ nazwy jak Oświęcim („siedziba Oświęty”), Prokocim („siedziba Prokoty”), czy Poznań („siedziba Poznana”). Jest to najstarszy rodzaj nazw dzierżawczych w Polsce, a późniejszym jego odpowiednikiem są nazwy kończące się na „-ów”, w naszym przypadku Jaroszów. Analogicznie bardzo starą formą nazw dzierżawczych są nazwy kończące się na ,,-ice”, oznaczające jednak osadę ludności służebnej. I tak „Jaroszowice” oznaczałyby „osadę ludzi Jarosza”. Podobnie oprócz np. „Prokocimia” istnieją też „Prokocice”, a oprócz „Wadowa” – „Wadowice”. Może to oznaczać, że „Jaroszyn”/,, Jaroszow” a „Jaroszowice” są to zupełnie inne wsie. Opierając się na wymienionych powyżej wzmiankach źródłowych można postawić tezę, że pod nazwą Jaroszyn/Jaroszów ukrywa się późniejsza Klecza! Jak w takim przypadku wyglądałyby jej początkowe dzieje? Jaroszyn i położone opodal Jaroszowice zostały niewątpliwie założone po niszczących Polskę w drugiej połowie XIII w. najazdach tatarskich, gdy książęta oświęcimscy zakładali w swoim państwie nową sieć osadniczą. Może rzeczywiście pierwszymi mieszkańcami służebnych wobec Jaroszyna Jaroszo wic byli jeńcy tatarscy, jak o tym mówią miejscowe przekazy? W każdym razie niewątpliwie wsie te powstały z inicjatywy książąt oświęcimskich (być może księcia Mieszka I Cieszyńskiego, znanego z zakładania licznych miast i wsi), a ich tzw. zasadźcą (sołtysem) był człowiek o imieniu Jarosław, czyli inaczej Jarosz. Istniejący już jakiś czas Jaroszyn otrzymał od księcia oświęcimskiego Władysława (syna Mieszka I Cieszyńskiego) w 1317 r. tzw. prawo niemieckie. Dlaczego jednak dawny Jaroszyn zamienił się w obecną Kleczę? Analiza najstarszych zachowanych map interesującego nas obszaru pozwala zauważyć, że istnieją na nim dwa obszary zabudowy: Klecza Dolna oraz dawna Klecza średnia zlewająca się z Kleczą Górną. Kościół kletecki, niewątpliwie tożsamy z wymienianym w dokumentach kościołem w Jaroszynie znajduje się na tym drugim obszarze, graniczącym rzeczywiście z Barwałdem. Jednocześnie już pierwsze wzmianki o dworze kleteckim sytuują go w rejonie obecnego POM-u w Kleczy Dolnej, czyli w odległości 2 km od kościoła – nie istniejący już dwór w Kleczy średniej w pobliżu kościoła powstał dopiero w XVII w1. Jest to sytuacja niezwykła, gdyż kościół i dwór najczęściej sytuowano obok siebie w środku wsi. Może to świadczyć o tym, że obecna Klecza jest efektem połączenia dwu wsi: dawnej Kletczy z centrum w pobliżu obecnego POM-u oraz Jaroszyna z centrum w pobliżu kościoła . Przy takim założeniu zrozumiałe stają się wszystkie zapiski dotyczące naszej osady. Z nadania książęcego w dolinie Skawy powstawały liczne osady zakładane przez rycerzy książęcych, które to osady rycerskie miały być „śląską przeciwwagą” dla tzw. „korytarza Radwanitów” po stronie polskiej. Taką osadą rycerską mogła być właśnie położona po sąsiedzku z Jaroszynem Kletcza. Przed 1353 r. dziedzic Kletczy, Piotr ze Szczyrzyca otrzymał bądź kupił od księcia Jana I Scholastyka sąsiedni Jaroszyn wraz z kościołem parafialnym. Prawdopodobnie świeżo nabyty majątek podarował żonie Annie, która w 1356 r. ufundowała przy kościele beneficjum „w swojej części Kletczy”*. Siedziba dziedzica nadal znajdowała się w Kletczy, toteż „narzuciła” ona swą nazwę przyłączonemu Jaroszowowi i wkrótce w dokumentach spotkać można jedynie Kletczę, a Jaroszów ulega zapomnieniu. Pozostałością dawnej odrębności mogą być jedynie późniejsze podziały Kleczy na Dolną i Górną. Skąd może pochodzić nazwa „Kletcza”? Najczęściej wywodzi się ją od charakteru zabudowy. Położona na zalesionych pagórkach osada zabudowana była charakterystyczną dla obszarów leśnych zabudową. Specyficzne dla osad leśnych chaty ówcześnie nazywano „kletami”, toteż osadę tę zaczęto nazywać „Kletcza”. Nie jest to jednak jedyna możliwość. Zobaczmy, jakie formy przyjmowała nasza osada w najstarszych zapiskach: 1353 – de Kleczce, 1355 – de Sleczcze, 1356 – Cieczą, 1441 – de Cletcze, 1462 – Cleszcza, 1474 – Ciecze, 1524 – w Kletći, 1527 -z Kletczę, 1529 – Klecza, Klyeczcza. Jednocześnie we wspomnianej zapisce z 1361 r. przez Jaroszów przepływa rzeka Kliiescze. Analizując powyższe zapiski należy pamiętać, że są to próby przedstawienia wymowy polskiej nazwy osady poprzez pisownię łacińską. Można jednak zauważyć, że wyraźna forma Kletcza pojawiła się dopiero w XV w. Wcześniejsze formy mogą sugerować także inne rozwiązania, w szczególności nawet Kleszcza! Podobną nazwę można zresztą wywnioskować z cytowanej nazwy rzeki. Możliwe nawet, że także i „Kletcza” jest nazwą dzierżawczą i pochodzi np. od imienia Klet. Nazwa „Kletcza” utrzymywała się bardzo długo (jeszcze w 1810 r. Henryk Sławiński tytułowany jest „Dziedzic Kletczy Górnej i Barwałdu Dolnego) i właściwie do dzisiaj prawidłowym przymiotnikiem powinien być „kletecki” a nie „kleczański”. Tak zresztą brzmi napis na otoku używanej w XIX w. pieczęci parafialnej: ” Sigillum Ecclesia Parochiae Kletensis” czyli „Pieczęć Kościoła Parafialnego Kleteckiego”. Nazwa Jaroszyn bądź Jaroszów jako określenie parafii kleteckiej używana jest zamiennie prawie do końca XIV w. Ostatni raz o parafii „Jaroszyn” jest mowa w 1374 r., później już tylko występuje parafia kletecka. Istnieje jeszcze jedna wskazówka potwierdzająca powyższy tok rozumowania. Otóż fundator kościoła w posiadanej przez siebie wsi uposażał wybrane przez siebie instytucje dochodami z niego płynącymi. Okazuje się, że dziesięcina snopowa z łanów kmiecych należących do kościoła w Kleczy, jak również z łanów kmiecych w Jaroszowicach płacona była na rzecz scholasterii katedry wawelskiej w Krakowie. Jest to nieco niezwykłe zważywszy na to, że womawianym okresie nasze ziemie należały do Księstwa Oświęcimskiego, niezależnego od państwa polskiego. Jednak książę oświęcimski Władysław (syn Mieszka I Cieszyńskiego) miał jedynego syna Jana, urodzonego ok. 1308 r., którego przeznaczył już w dzieciństwie do stanu duchownego. Jan dzięki staraniom ojca w 1321 r. objął właśnie scholasterię krakowską, wkrótce jednak ze stanu duchownego zrezygnował, a w historii jest znany jako Jan I Scholastyk. Można postawić hipotezę, że w tym właśnie okresie książę Władysław ufundował kościół w lokowanym w 1317 r. przez siebie Jaroszynie (pierwsza wzmianka w 1328 r.) a dochodami z niego i książęcych Jaroszowic uposażył właśnie scholasterię krakowską w celu „dopomożenia” synowi w osiągnięciu upragnionego stanowiska.

Podsumowując niniejszy rozdział początkowe dzieje Kleczy można hipotetycznie przedstawić następująco:
przełom XIII/XIV w. – człowiek o imieniu Jarosz zakłada osadę Jaroszyn, opodal powstaje osada służebna Jaroszowice. W tym samym mniej więcej okresie w pobliżu z nadania książęcego powstaje rycerska osada o nazwie Kletcza,
1317 r. – książę oświęcimski Władysław wydaje przywilej lokacyjny dla sołtysa w Jaroszynie,
ok.1320 r. – książę Władysław funduje w Jaroszynie kościół parafialny, dochodami z którego (oraz z sąsiednich Jaroszowic) uposaża scholasterię katedralną w Krakowie,
ok. połowy XIV w. – książę Jan I Scholastyk darowuje (bądź sprzedaje) Jaroszów rycerzowi Piotrowi ze Szczyrzyca, dziedzicowi sąsiedniej Kletczy. Wkrótce nazwa Jaroszów ulega zapomnieniu na rzecz Kleczy,
1353 r. – po raz pierwszy w dokumentach pojawia się nazwa Kletcza, jednak jeszcze przez kilka lat spotykamy określenia „Kletcza czyli Jaroszyn” czy „Kletcza czyli Jaroszów ”
Oczywiście powyższy schemat jest częściowo hipotetyczny i należy go traktować jako propozycję genezy naszej wsi.

 

Rozdział III. Dziedzice Kleczy
Wiemy już, że Kleczą była zawsze własnością rycerską, później szlachecką. Spróbujmy zatem odtworzyć „Poczet Dziedziców Kleczy”. Już w połowie XIV w. właścicielką części Kleczy była Anna, żona Piotra ze Szczyrzyca herbu Drużyna. Piotr, dziedzic na Słupi, Krasnym, Męcinie i Ilmanowej (dzisiejszej Limanowej) w późniejszych powiatach szczyrzyckim i sądeckim, był przedstawicielem znanego później rodu Słupskich h. Drużyna. Być może to ojciec Piotra był rycerzem, który założył naszą osadę. Możliwe także, że założycielem Kleczy był nieznany nam z imienia teść Piotra, którego córka Anna wniosła swoją część Kleczy w posagu do rodziny męża. Kto był właścicielem pozostałej części Kleczy, nie wiemy (zapewne właśnie Piotr). W każdym razie przez następnych kilka pokoleń Klecza pozostaje we władaniu rodziny Słupskich z Kleczy i Stryszowa. Właśnie z Anną Słupską związana jest jedna z pierwszych wzmianek o kościele kleteckim, gdyż w 1356 nadała ona testamentem kościołowi w Kleczy 2 kmieci w swej części wsi, posiadających 9 prętów roli. Pleban zobowiązał się odprawiać wraz z 4 księżmi w każdą rocznicę jej śmierci 5 mszy św., w tym dwie za zbawienie jej duszy. W 1379 r. Pietrasz z Kleczy (zapewne syn Anny i Piotra) zakupił świnną Porębę za 10 grzywien od Wierzbięty z Małoszowa, która to wieś odtąd przez kilka wieków stanowiła wspólny majątek dziedziców kieleckich. Pierwszym dziedzicem Kleczy noszącym w dokumentach nazwisko Słupski był pochodzący z tej rodziny Piotr Słupski, żyjący na początku XV w. Po jego śmierci majątek został podzielony między synów: Andrzej Słupski odziedziczył Stryszów, Mikołaj Słupski – Kleczę. Mikołaj Słupski, który w dokumentach występuje w latach 1423-1462 był w owych czasach dosyć znaczną postacią na dworze książąt oświęcimskich i w 1445 r. był członkiem komisji dzielącej księstwo oświęcimskie na trzy części między synów zmarłego dziesięć lat wcześniej księcia oświęcimskiego Kazimierza. To właśnie za rządów Mikołaja Słupskiego poświęcono drugi z kolei kościół kletecki. Prawdopodobnie wpływom Mikołaja na dworze książęcym Klecza zawdzięczała to, że fundatorem kościoła był właśnie książe oświęcimski Kazimierz. Po Mikołaju Słupskim Kleczę i Stryszów przejmują jego synowie, Spytek i Andrzej Słupscy (wzmiankowani w latach 1470-1480). W okresie tym Klecza opisana zostaje przez naszego słynnego dziejopisa, Jana Długosza w jego „Księdze uposażeń diecezji krakowskiej”. Jak pisze Długosz, w Kleczy znajduje się kościół parafialny, do którego należą pola i łąki, a także karczma i dwór. Córka Mikołaja Słupskiego Barbara 1° Bruchowska po śmierci pierwszego męża wychodzi za mąż za Jerzego Strzałę h.Kotwicz (Waldorf), dziedzica Suchej (dzisiejszej Suchej Beskidzkiej), a po jego śmierci w latach 70-tych XV w. wraz z dwiema córkami, Anną i Jadwigą prawdopodobnie zamienia się z braćmi dobrami, gdyż pod koniec XV w. to właśnie jej córki są wymieniane jako dziedziczki Kleczy, natomiast brat Barbary, Andrzej Słupski rządzi Suchą, pozostając jednak nadal właścicielem części Kleczy. Są to ostatnie chwile nie podzielonej Kleczy. Córka Barbary Anna Strzałówna wychodzi za mąż za Janusza, zwanego później Kleteckim, Jadwiga Strzałówna natomiast za Henryka Porębskiego z Poręby Żegoty. W latach 90-tych XV w. siostry dzielą między sobą Kleczę – z części Anny z czasem powstaje Klecza Dolna, z części Jadwigi Klecza Górna (w Kleczy Górnej prawdopodobnie pozostała także część ich stryja, Andrzeja Słupskiego).

 

Dziedzice Kleczy Górnej
Jak już wspomniano powyżej, pod koniec XV w. obecna Klecza Górna była własnością Jadwigi Strzałówny oraz jej męża, Henryka Porębskiego z Poręby Żegoty. Porębscy pozostawili po sobie czterech synów: Jana, Piotra, Stanisława i Andrzycha (Henryka), który zmarł pozostawiając po sobie syna Piotra. W 1532 r. król Zygmunt Stary wydał wyrok w porze między kasztelanem bieckim Wawrzyńcem Myszkowskim a braćmi Piotrem i Stanisławem Porębskimi oraz Piotrem, synem zmarłego Andrzycha o wydzielenie mu równej części dóbr po zmarłym Janie Porębskim, od którego kupił jego części we wsiach Poręba Żegoty, Brodła, Chrząstowice, Kosowa, Klecza, Poręba świnna i Poręba Kozia oraz część sołectwa w Tłuczaniu. Bracia Porębscy nie chcą ponownie podzielić dóbr, ponieważ ich bratanek nie ma jeszcze lat sprawnych. Myszkowski domaga się 1/3 dóbr, gdyż pierwszy ich podział na trzy części między w/w braćmi a Janem Porębskim miał miejsce przed 7 laty (czyli w 1525 r.) i został wniesiony do akt grodzkich krakowskich. Wyrokiem króla Myszkowskiemu ma być wydzielona 1/4 dóbr bez sprzeciwu Porębskich. Jeśli ten podział nie będzie odpowiadał Piotrowi Porębskiemu po dojściu do lat sprawnych, będzie mógł wnieść sprawę przeciw swym opiekunom, czyli stryjom, o 3A dóbr, czyli o ponowny podział tych części. Wydaje się, że Piotr „po dojściu do lat sprawnych” porozumiał się ze stryjami i z Myszkowskim, gdyż w 1550 r. już tylko Piotr Porębski razem ze Stanisławem Russockim z Kleczy Dolnej uzyskuje przywilej królewski, na mocy którego jego dobra zostały wyjęte spod prawa ziemskiego zatorskiego, poddane prawu koronnemu i przyłączone do ziemi i powiatu krakowskiego. W nieznanych okolicznościach wkrótce część Porębskich staje się własnością Mikołaja Brandysa h.Radwan z Radoczy, pisarza oświęcimskiego, który pozostaje jej właścicielem prawie do końca XVI w. Dopiero w połowie XVI w. (czyli kilkadziesiąt lat po faktycznym podziale Kleczy) przychodzi pora na prawną regulację podziału, toteż 9 maja 1558 r. Stanisław Russocki [z Kleczy Dolnej] i Mikołaj Brandy s [z Kleczy Górnej] dzielą się lasami kleteckimi, z których 2/3 przy padaj ą Russockiemu, a 1/3 Brandysowi. Podczas przebudowy Wawelu na renesansowy zamek sprowadzony został z Florencji do prac na Wawelu włoski rzeźbiarz, Mikołaj de Castiglione, który za Ziemi Wadowickiej wydzierżawił właśnie od Mikołaja Brandysa Tomice i Zawadkę. Synem jego był Kasper de Castiglione, mieszczanin i złotnik krakowski. Zaprzyjaźnił się on ze Stanisławem Słupskim ze Stryszowa i w 1553 r. nabył on od niego Suchą wraz ze Stryszawą, a w 1556 r. ożenił się z córką Słupskiego Magdaleną. Druga córka Słupskiego, Jadwiga była żoną wybitnego prawnika Jana Palczowskiego (autora Ustaw prawa polskiego). Castiglione został przez króla nobilitowany, przyjęty do herbu szwagra Palczowskiego – Szaszor i przybrał nazwisko Suski. W okresie tym w nieznanych okolicznościach Kasper pozyskał także Kleczę i Stryszów. Możliwe, że było to związane z posagiem żony -jednak w chwili ślubu (1556) Klecza Górna jest potwierdzona jako własność Mikołaja Brandysa. Także w 1566 r. jako dziedzic Kleczy wymieniony jest jeszcze Mikołaj Brandys. Wynika z tego, że prawdopodobnie ok.1570 r. Brandy s sprzedał swoją część Kasprowi Suskiemu (ewentualnie znalazła się ona w jego rękach drogą dziedziczenia po śmierci Brandysa). W każdym razie z 1581 r. pochodzi rejestr poborowy, z którego dowiadujemy się, że Klecza podzielona była wtedy na dwie części: Stanisława Russockiego (Klecza Dolna) i Kaspra Suskiego (Klecza Górna). Po śmierci żony i owdowieniu szwagierki (Jadwigi Palczowskiej) w 1565 r. Suski ożenił się z nią. Około 1580 r. zbudował on w Suchej na miejscu dworu Słupskich nieduży, renesansowy dwór, zachowany do dzisiaj w murach zamku. Kasper Suski zmarł w 1598 r. pozostawiając dwóch synów Adama i Michała. Synowie ci byli utracjuszami, którym nie wystarczały dochody z majątku suskiego, popadli w długi zaciągnięte u Krzysztofa, a później Piotra Komorowskiego po śmierci swej matki Jadwigi Suskiej w 1601 r. Nabywcą majątku Klecza Górna w dniu 11 marca 1604 r. staje się podstarości i sędzia oświęcimski Jan Rottermund h.Kotwicz. Jego dziad, kupiec Grzegorz Rottermund przybył w drugiej połowie XVI w. z Czech do Krakowa i w 1591 r. został nobilitowany (uzyskał szlachectwo i herb) przez cesarza Franciszka. Wspomniany wyżej Jan Rottermund został nobilitowany wraz z bratem Stanisławem w 1605 r. Jan Rottermund występuje jeszcze jako „dziedzic dóbr Klecze” w 1628 r. Prawdopodobnie to właśnie za jego rządów wybudowano w Kleczy Górnej pierwszy dwór, w którym 24 maja 1625 r. odbył się ślub wdowy (być może po Stanisławie) Elżbiety Rottermundowej z Krzysztofem Zagórskim. Co ciekawe świadkami byli „szlachetni Gabriel Tęgoborski, Szczepan Brzeski i Stanisław Porębski, potomkowie szlachetnych Porębskich z wsi Kleczy” co może świadczyć, że jeszcze w XVII w. rodzina ta miała w Kleczy jakieś dobra. Po Janie Rottermundzie Kleczę Górną dziedziczy syn, Aleksander Rottermund, a po nim (od ok. 1635 r.) synowie Aleksandra, Samuel i Tomasz Rottermundowie, którzy w 1648 r. biorą udział w elekcji króla Jana Kazimierza w Warszawie. W obrębie ich majątku znajdują się też działy dzierżawione bądź zastawione innym „urodzonym”, takim jak np. Gabriel Frydrychowski h.Kornicz z Radoczy (wzmankowany w 1633 r.) czy Przecław Sławiński h.Leliwa (wzmiankowany w 1639 r.). Przecław Sławiński, pochodzący ze Sławna w Wielkopolsce komornik graniczny ksiąski i pisarz ziemski zatorski w 1654 r. wykupuje dzierżawioną wcześniej przez siebie Kleczę Górną na własność zapoczątkowując „dynastię” rządzącą opisywaną wsią przez kolejne trzysta lat. Posiadającym Kleczę oraz ś winną i Kozią Porębę Sławińskim wyraźnie „przeszkadzają” leżące po drodze królewskie Jaroszowice, toteż już syn Przecława (zmarłego 3 stycznia 1667 r.), Paweł Sławiński, pełniący funkcję komornika granicznego zatorskiego, w 1666 r. próbuje poszerzyć swój obszar posiadania, zajmując „prawem kaduka” grunt zw. Brzeczkowiec, należący do folwarku Zaskawie, oraz kmiecy grunt zwany „kątem Palczowskim”. Najeżdża wraz ze swoimi ludźmi sporne ziemie, wpędza na pola bydło i konie, a broniących się chłopów karze chłostą. W latach 70-tych XVII w. Paweł prawdopodobnie przenosi się do wystawionego dworu w świnnej Porębie, natomiast Kleczę Górną obejmuje przejściowo jego siostra, Krystyna wraz z mężem Marcinem Kochanowskim h.Korwin1 z Krzyszkowic. Paweł umiera w 1689 r. pozostawiając wdowę Annę będącą początkowo opiekunką małoletniego syna, kolejnego Przecława. Syn Pawła i Anny, Przecław Sławiński już jednak w 1696 r. jest posłem Ziemi Zatorskiej na sejm elekcyjny po śmierci króla Jana III Sobieskiego (wybrany został wtedy królem August II Sas) oraz pełni funkcję rejenta księstwa zatorskiego a później podstolego oświęcimskiego. W 1698 r. Przecław wdaje się w spór z dziedzicami Kleczy Dolnej Zakrzowskimi o dwa stawy leżące przy granicy obu Kleczy i Wysokiej. Jednocześnie za nie płacenie dziesięciny zostaje ekskomunikowany, która to klątwa nie zostaje z niego zdjęta aż do śmierci 30 lat później. Próby zajęcia siłą Jaroszowic trwają nadal, zwłaszcza że w świnnej Porębie rządzi brat Przecława, Stanisław Sławiński, który w 1725 r. staje przed Trybunałem Lubelskim z powodu zajazdu na Jaroszowice i pobicia chłopów (wśród pobitych byli m.in. Wojciech i Szczepan Branka). W zajeździe brał udział także syn Stanisława Józef, który strzelał z krucicy do Jaroszowianina Andrzeja Fili (Filka) a ten, ranny uciekając, o mało nie utonął w wezbranej wówczas Skawie. Młody Józef Sławiński pobił także jednego z Brańków lufą strzelby aż do krwi. Proces doprowadził do nałożenia na Sławińskich kary wieczystej banicji, jednak po kilku latach wszystko zakończyło się ugodą i kara została cofnięta.Przecław Sławiński umiera (prawdopodobnie bezpotomnie) w 1732 r. w dworze w świnnej Porębie i pochowany zostaje w klasztorze w Kalwarii Zebrzydowskiej. Jego następcą w Kleczy Górnej zostaje syn Stanisława a brat Józefa, Jan Sławiński1, podstoli zatorski, który 17 lutego 1751 r. żeni się z Marianną Budzyńską. Jan umiera jednak już w 1762 r. w testamencie nadając żonie Mariannie Kleczę w dożywocie. Dopiero po jej śmierci majątek miały przejąć ich dzieci: Stanisław, Jan i Tekla (w 1776 r. wyszła za mąż za Jana Strzałkowskiego). Marianna Sławińska po śmierci męża wychodzi w dniu 29 stycznia 1763 r. za mąż za dziedzica sąsiedniej Kleczy Dolnej Ignacego Zakrzowskiego, Wojskiego Księstwa Zatorskiego i Oświęcimskiego stając się pierwszą od czasów Mikołaja Słupskiego (czyli od trzystu lat) dziedziczką całej Kleczy (zarówno Górnej jak i Dolnej). Nie oznacza to jednak zjednoczenia obydwu wsi, gdyż zgodnie z ustaleniami po jej śmierci 7 października 1777 r. majątek powraca do rodziny Sławińskich, a Kleczę Górną w 1779 r. przejmuje syn Jana i Marianny, Jan Nepomucen Sławiński, podstoli zatorski i oświęcimski (ur. 1745). Jan Sławiński umiera 7 marca 1810 r. i zostaje pochowany prawdopodobnie jeszcze w starym, drewnianym kościele, którego zresztą za życia był dobroczyńcą (późniejsze pochówki zgodnie z edyktem cesarskim odbywały się już na istniejącym obecnie „nowym” cmentarzu). Poczynając od 1810 r. jedynym właścicielem Kleczy Górnej zostaje syn Jana, Feliks Sławiński, żonaty z Katarzyną Kamińską h.Korwin. Był on także dziedzicem sąsiedniego Barwałdu Dolnego. Ich syn, Henryk Sławiński (ur. 19 kwietnia 1807 r.) był jednym z wybitniejszych przedstawicieli rodu. W Kleczy gospodarował od 1829 r. Niewątpliwie do wzrostu znaczenia (a może i majątku) Henryka przyczyniło się małżeństwo z Wiktorią ze Skalnopostu Bilińskąh.Sas3. Założył piękny i rozległy park, który ciągnął się na długości około 1,5 km -od podnóża Jaroszowickiej Góry aż do „gościńca cesarskiego”. Sławiński był bowiem zamiłowanym przyrodnikiem, a przy tym dobrym gospodarzem, który w swym majątku wprowadził racjonalną i postępową gospodarkę rolną i łąkową, dzięki selektywnemu stosowaniu nasion traw i roślin pastewnych. Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych w północnej części wsi założył nowy folwark, od imienia żony Wiktorii zwany Wiktówką. Jego siostrą była Klementyna ze Sławińskich Homolacsowa, w latach 1830-69 właścicielka Kuźnic, Zakopanego i części Tatr. We dworze jej rodziców i braci w Kleczy Górnej w latach 1833-34 ukrywał się poeta i geograf Wincenty Poi poszukiwany przez policję austriacką jako niebezpieczny spiskowiec, były uczestnik powstania listopadowego. Rodzina Sławińskich była wysoce patriotyczną rodziną, zaangażowaną zarówno w tajne spiski przeciw Austrii na terenie Galicji, jak i udzielającą wsparcia powstaniu listopadowemu. Podczas tzw. rabacji chłopskiej w 1846 r., kiedy chłopi z poduszczenia władz austriackich napadali na majątki dziedziców, niszczyli je i rabowali, chłopi z Kleczy i Barwałdu zawiadomili Henryka Sławińskiego, że w sąsiednich gminach zbiera się chłopstwo, aby napaść na jego dwór, a jego samego, żywego czy martwego, chcą odstawić do cyrkułu w Wadowicach. Sławiński opuścił dwór i dobrowolnie zgłosił się do władz, które uwięziły go w Ołomuńcu. Jak pisał S.Dembiński „Pani Sławińska pojechała następnie za mężem, a szukając sprawiedliwości, była w Ołomuńcu i Wiedniu. Dworu w tym czasie strzegła gmina Kleczy, a kiedy zaczęła się wiosna, chłopi za doradą proboszcza z Barwałdu zajęli się robotami w polu, poobsiewałi role i strzegli dobytku […], powracającego zaś do domu witali, gromadnie na granicy nabożeństwem dziękczynnym […]. Po śmierci Henryka Sławińskiego 21 sierpnia 1881 r. majątek przejął jego syn Przecław Sławiński (ur. 9 maja 1837, matką chrzestną była wspomniana już Klementyna Homolacsowa), który powiększył w 1887 r. o Barwałd Górny, a w 1902 r. o kupioną na licytacji Kleczę Dolną. W 1872 r. żeni się z baronówną Heleną Augusta Borowską h.Jastrzębiec1. Przecław kontynuował tradycje gospodarcze swego ojca. Kleteckie nasiona traw i roślin pastewnych znajdowały zbyt nawet za granicą. W 1888 r. wybudowano linię kolejową z Kalwarii Zebrzydowskiej do Bielska. Odcinek tej kolei przebiegał przez północną część parku dworskiego, położoną na obszarze Barwałdu Dolnego. Przecław Sławiński oddał władzom kolejowym tę część parku pod warunkiem, że zostanie na niej zbudowana stacja kolejowa o nazwie Klecza Górna. Na przełomie XIX i XX w. Przecław Sławiński w Kleczy Górnej miał dwór, karczmę, cegielnię, 2 folwarki i 254 ha ziemi uprawnej i lasów. W 1902 r. Przecław Sławiński zakupił Kleczę Dolną. Po jego śmierci w 1913 r., majątek odziedziczyły córki: Zofia Wysocka i Wiktoria Ogniewska2. W 1934 r. siostry Zofia i Wiktoria sprzedały Kleczę Górną bogatemu przemysłowcowi z Katowic, Stefanowi Czaplickiemu, kończąc w ten sposób 300 lat rządów rodu Sławińskich. W 1939 r. majątek przejęła córka Stefana Czaplickiego, Maria Kwapniewska. W okresie okupacji (1939-1945) Klecza Górna znajdowała się pod zarządem niemieckim, a w latach 1946-1947 na podstawie dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego majątek został upaństwowiony i rozparcelowany.

 

Dziedzice Kleczy Dolnej i średniej
Po zapoznaniu się z historią dziedziców Kleczy Górnej przyszła pora na Kleczę Dolną. W tym celu musimy cofnąć się ponownie do końca XV w., gdy obecna Klecza Dolna była własnością wnuczki Mikołaja Słupskiego Anny Strzałówny oraz jej męża, Janusza Kleteckiego. Po Annie i Januszu swoją część majątku przejmuje ich syn Irzyk (czyli Jerzy) Kletecki h.Szaszor, zwany przez to Szaszowskim. Kupuje on jednak wkrótce Buszków k. Działoszyc, gdzie się przeprowadza i w 1519 r. sprzedaje swoją część Klęczy Bernardowi Russockiemu herbu Zadora czyli Płomienie. W ten sposób po blisko dwustu latach obecna Klecza Dolna „wyszła” z rąk potomków Piotra Słupskiego. Ród Russockich pisał się „z Brzezia” i był gałęzią znanego rodu panów z Brzezia za Wieliczką, spośród których bardziej znaną była rodzina Lanckorońskich, której członkowie podkreślali swoje pokrewieństwo z Russockimi. W 1527 r. Bernard procesuje się z Janem i Wawrzyńcem Komorowskimi z Żywca, dzierżawcami Jaroszowic o grunt królewski między Jaroszowicami i Kleczą, który wg Russockiego dziedzicznie należy do niego. Wyrokiem sądu ziemskiego oświęcimskiego na granicę między Jaroszowicami a Kleczą wyjedzie komisja królewska, a później spór rozsądzi sam król. Rzeczywiście, w 1533 r. Zygmunt Stary zatwierdza odgraniczenie wsi królewskiej Jaroszowic od wsi Bernarda Russockiego Kleczy, Poręby Koziej i Poręby świnnej. Ponieważ przed rozgraniczeniem część grobli stawu w dobrach wsi Klecza znalazła się w granicach Jaroszowic, król daje Russockiemu tę część gruntu z części grobli i stawu z dóbr Jaroszowic, zezwala mu brać ziemię z terenu ww. wsi królewskiej na naprawę grobli, spuszczać wodę ze stawu wg potrzeby oraz wypasać trzodę w lasach królewskich. Ten właśnie sporny grunt, przyłączony ostatecznie do Kleczy stał się zalążkiem późniejszej Kleczy Górnej. W 1529 r. Bernard Russocki zapisuje kościołowi w Kleczy 100 florenów na karczmie w Barwałdzie Górnym i nadaje mu staw oraz zagrodę w Kleczy. W 1545 r. Bernard przekazuje synowi Stanisławowi Russockiemu swoje dobra, w tym także Kleczę, a w testamencie w dniu 13 grudnia 1546 r. funduje ołtarz św.Anny i ś w. Wawrzyńca w kościele parafialnym (a właściwie udimwia dawny ołtarz). Tenże Stanisław Russocki (a także znany nam już dziedzic Kleczy Górnej, Piotr Porębski) w 1550 r. uzyskuje przywilej królewski, na mocy którego jego dobra zostały wyjęte spod prawa ziemskiego zatorskiego, poddane prawu koronnemu i przyłączone do ziemi i powiatu krakowskiego. Stanisław Russocki pozostawia po sobie dwie córki, Annę, żonę Jana Dąbrowskiego miecznika ziemi sieradzkiej oraz Dorotę, żonę Jana Przerębskiego. W pewnym sensie powtarza się historia sprzed stu lat, gdy siostry Strzałówny podzieliły miedzy siebie Kleczę, co dało początek Kleczy Dolnej i Kleczy Górnej. Otóż 26 stycznia 1601 r. Anna i Dorota (już wtedy owdowiała) dokonują podziału Kleczy Dolnej między siebie. Dział Anny Dąbrowskiej staje się Kleczą Dolną, natomiast dział Doroty Przerębskiej – Kleczą średnią. Młyn kletecki znajdujący się w przysiółku Łysa Góra (należącym do Kleczy średniej) miał być zawsze wspólną własnością dziedziców obu części Kleczy. Od tej pory przez ok. 200 lat Klecza dzieli się na trzy odrębne części: Kleczę Górna, Kleczę średnia oraz Kleczę Dolną.

 

Klecza średnia
Dorota Przerębska rządziła swoją częścią długo, bo przynajmniej do 1644 r. Początkowo dwór Doroty znajdował się w pobliżu dworu siostry (tzw. Nowy Dwór), jednak wkrótce trzem kmieciom kieleckim: Winiarkowi (bądź Mańkowi), Stankowi i Tatarowi odebrano uprawiane przez nich role i zbudowano na nich niewielki dwór1. Dorota Przerębska w 1625 r. ufundowała w Kleczy przy kościele szpital dla ubogich (właściwie był to przytułek) uposażony na trzech rolach. Na szpital składały się trzy budynki, po których jednak w sto lat później pozostała jedynie nazwa „Rola Szpitalna”. Była ona także fundatorką ołtarza św.Anny w kościele kieleckim. Po jej śmierci majątek przejął Aleksander śmigielski z Bnina, który w dniu 25 maja 1672 r. sprzedał całość swojego majątku kleczańskiego wraz z dworem Janowi Za kr/c w s ki cm u h.Bogoria, Wojskiemu, podstarościemu i sędziemu grodzkiemu oświęcimskiemu, ożenionemu z Katarzyną Porębską h.Kornicz, córką sędziego ziemskiego zatorskiego. W 1693 r. Jan Zakrzowski dokonuje także zakupu Kleczy Dolnej, przez co po prawie stu latach obydwie części podzielonej wsi ponownie są własnością tego samego dziedzica. Rodzina Zakrzowskich przez kolejne kilka pokoleń rządzić będzie całą obecną Kleczą Dolną. Jan Zakrzowski umiera w 1703 r. i zostaje pochowany w klasztorze Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej. Już jednak w 1699 r. przekazuje zarząd majątkiem synowi, Stanisławowi Zakrzowskiemu. W tym samym roku Stanisław Zakrzowski puszcza w dzierżawę świeżo nabytą przez ojca Kleczę Dolną niejakiemu Godlewskiemu. W 1707 r. po śmierci żony przekazuje Kleczę synowi, miecznikowi nowogrodzkiemu Leopoldowi Zakrzowskiemu oraz jego żonie Katarzynie ze Skrzetuskich. Zarząd tak dużymi włościami (Klecza średnia i Dolna) był prawdopodobnie także dla Leopolda zbyt dużym obciążeniem, przez co sam przenosi się do dworu w Kleczy Dolnej, natomiast Kleczę średnią w latach dwudziestych XVIII w. wydzierżawią rodzinie proboszcza kleczańskiego, Antoniego Burskiego (stąd Kleczę średnią zwano potem niekiedy Burszczyzną), potem przez ok. 20 lat rodzinie Ostrogórskich z Kopytówki, a w końcu w latach 40-tych Józefowi Duninowi zw.Szpot h.Łabędź, stolnikowi i Wojskiemu zatorskiemu i oświęcimskiemu, pisarzowi grodzkiemu oświęcimskiemu, pułkownikowi królewskiej chorągwi pancernej. W 1743 r. Józef Dunin wykupuje od Leopolda Zakrzowskiego dzierżawioną przez siebie Kleczę średnią stając się jej dziedzicem, przez co ponownie oddziela się ona od Kleczy Dolnej (w tym samym okresie Józef Szpot Dunin staje się także właścicielem pobliskich Witanowic). Józef Szpot Dunin umiera 22 października 1775 i zostaje pochowany w kaplicy św.Antoniego w kościele Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej. Po nim Kleczę średnią przejmuje syn, także Józef Dunin, skarbnik zatorsko-oświęcimski, który rządzi Kleczą do śmierci (zm. 11 grudnia 1788), w testamencie zapisując majątek w tzw. dożywocie swojej małżonce. Już w 1789 r. wdowa puszcza Kleczę średnią w dzierżawę niejakiemu Przyborowskiemu. Dopiero po śmierci matki w 1796 r. Kleczę średnią przejmuje syn Józefa, Tadeusz Dunin (ur. 1776). Prawie jednocześnie z Józefem Duninem umiera dziedzic sąsiedniej Kleczy Dolnej, Ignacy Zakrzowski i Dunin przejmuje po nim także i jego część podzielonej Kleczy. Ponownie Klecza Dolna i średnia stanowią całość! Po przedwczesnej śmierci Tadeusza Dunina 9 marca 1821 r. jedyną dziedziczką Kleczy Dolnej i średniej pozostaje wdowa, Joanna Duninowa zd.Dziembowska1. Duninowie mieli jednak dwie córki: Salomeę oraz Krystynę. Znając wcześniejsze dzieje Kleczy można podejrzewać, co się stało: podobnie jak siostry Strzałówny w XV w. czy siostry Russockie w XVII w., także i teraz córki Joanny w posagu dostają swoje działy w Kleczy. Salomea Duninówna wychodzi za mąż za Franciszka Szymaszka, mieszczanina skawińskiego otrzymując Kleczę średnią, natomiast Krystyna Duninówna za Kaspra Ostrzeszewicza h.Leliwa, dziedzica wsi Wieprz k.Andrychowa otrzymując Kleczę Dolną. Po śmierci Franciszka Szymaszka 12 grudnia 1853 r. (pochowany na cmentarzu kleczańskim) Klecza średnia przechodzi w ręce Bonifacego Osuchowskiego i Salomei zd. Wisłockiej. Po tym, jak córka Bonifacego i Salomei Helena Euzebia wyszła za mąż za Emila Ferdynanda Dolcisza3 (ok. 1855 r.), także i Klecza średnia uległa podziałowi i ustaliły się dwa nowe dobra tabularne, tzw. „Klecza średnia I” Bonifacego Osuchowskiego i „Klecza średnia II” Emila Ferdynanda Dolcisza. Po śmierci teścia Emil Dolcisz stał się dziedzicem całości Kleczy średniej. Po tym, jak Dolcisz pozyskał także po Gustawie Gaschu sąsiednią Kleczę Dolną (ok. 1870 r.), stał się on właścicielem obydwu części Kleczy, które od tego czasu stapiaj ą się już w jedną, istniejącą do dzisiaj Kleczę Dolną.

 

Klecza Dolna
Cofnijmy się do początków XVII w., gdy nastąpił podział Kleczy pomiędzy siostrami Russockimi. Kleczę Dolną otrzymali wtedy Anna i Jan Dąbrowscy. Zamieszkują w tzw. Starym Dworze w Kleczy. Wkrótce, bo już ok. 1608 r. sprzedali swoją część Wacławowi Brodeckiemu h.Jastrzębiec. Po Wacławie ok. 1640 r. majątek przejął syn, Piotr Brodecki, w 1650 r. poborca, w 1667 r. podstarości, a w 1668 r. podsędek ziemski oświęcimski i zatorski, który wraz z żoną Zuzanną zarządzał nim do 1689 r. Piotr Brodecki w 1649 r. sprzedał część lasów kleteckich wraz z mieszkającymi na Jagodnicy ludźmi dziedzicowi Radoczy Roweckiemu. Ta dawna część Kleczy od tej pory stała się właściwie odrębną wsią i obecnie znana jest po nazwą Radockiej Góry. Piotr i Zuzanna mieli dwie córki: Zofię zamężną za Tomaszem Ujejskim h.Grzymała z Witkowie (ślub 19 lipca 1689 r.) oraz Krystynę zamężną za Franciszkiem Wierzbiętą. Po śmierci Piotra rozpoczął się spór między córkami o podział majątku. Tomasz Ujejski występuje w latach 1689-1693 jako dziedzic Kleczy Dolnej, jednak w rzeczywistości wydzierżawił j ą małżonkom Stefanowi i Elżbiecie Wiktorom z Wiatrowic prowadząc w tym czasie spór z Wierzbiętami o podział majątku. Już w 1692 r. Stefan Wiktor przejął nawet Kleczę w zastawie długu i rządził nią przez rok. W dniu 19 marca 1693 r. strony pogodził znany nam już Jan Zakrzowski z Kleczy średniej wykupując za 25 tyś. zł zarówno dług, jak i majątek. Ówczesna Klecza na północy miała swojego rodzaju enklawę na Jagodnicy, oddzieloną od reszty wsi lasem sprzedanym kilkadziesiąt lat wcześniej do Radoczy. Jan Zakrzowski rozwiązał problem tej enklawy sprzedając ją 14 marca 1699 r. dziedzicowi Przybradza. Losy tej cząstki Kleczy były dość burzliwe, gdyż potem przeszła ona do Stanisławia, by w końcu trafić pod zarząd Jastkowic. Obecnie las ten nosi nazwę Jaśkowiak i leży na północ od Radockiej Góry. W ten sposób (po sprzedażach Brodeckiego i Zakrzowskiego) cała dawna Jagodnica przestała być częścią Kleczy. Klecza Dolna staje się główną siedzibą Zakrzowskich, którzy (jak już wspomniałem powyżej) praktycznie pozbywają się wcześniej posiadanej Kleczy średniej najpierw ją wydzierżawiając, a następnie sprzedając Duninom. Od tej pory Kleczę Dolną dziedziczą kolejno znani nam już Stanisław (1699-1707) i Leopold Zakrzowscy (1707-1750). Być może kłopoty finansowe sprawiają, że mniej więcej w latach 1745-48 także Kleczę Dolną (a przynamniej jej część) Leopold Zakrzowski wydzierżawią Andrzejowi Trzeszczkowskiemu h.Prus. Majątek jednak pozostaje nadal w rękach Zakrzowskich. Po śmierci Leopolda w 1750 r. część majątku pozostaje w tzw. „dożywociu” w rękach wdowy, Katarzyny ze Skrzetuskich Zakrzowskiej, która w tym samym roku zapisuje kościołowi kleteckiemu dużą naówczas kwotę 1000 zł. Reszta wsi przechodzi w ręce ich syna, Ignacego Zakrzowskiego, łowczego chełmińskiego, pisarza ziemskiego zatorskiego, który 29 stycznia 1763 r. żeni się z Marianną z Budzyńskich Sławińską, wdową po Janie Sławińskim, dziedziczką Kleczy Górnej (nie staje się on jednak przez to właścicielem Kleczy Górnej). Katarzyna Zakrzowska umiera 11 kwietnia 1785 r. w wieku 78 lat i wtedy całość majątku przechodzi w ręce Ignacego Zakrzowskiego. Już na początku rządów w 1757 r. Ignacy Zakrzowski powiększa dobra kościoła kleteckiego uposażając plebana dobrami, tzw. „Łęgiem pod Sadem obok rzeczki Kleteczki”. Ignacy Zakrzowski umiera ok. 1790 r., a Klecza Dolna (jak już wspomniano) przechodzi w ręce Tadeusza i Joanny Duninów z Kleczy średniej, którzy podobnie jak wcześniej Zakrzowscy, przenoszą do niej swój ą siedzibę. Po śmierci Tadeusza w 1821 r. na majątku w Kleczy Dolnej pozostaje wdowa Joanna Duninowa wraz z córką i zięciem Krystyną i Kasprem Ostrzeszewiczami h.Leliwa. O charakterze Ostrzeszewiczów może świadczyć fakt, że poddani kleczańscy trzymali do chrztu wszystkie ich dzieci! W 1837 r. Duninowa wraz z Ostrzeszewiczami fundują nowy dzwon do kościoła kleteckiego. Jako materiał posłużył stary, zniszczony poprzedni dzwon.Część Kleczy Dolnej Duninowie w latach 30-tych XIX w. wydzierżawiają Michałowi Hałocińskiemu, mieszczaninowi Wadowickiemu, właścicielowi majątku Zaskawie przy dworze Mikołaj. Joanna Duninowa umiera w 1861 r., a w 1869 r. jej córka Krystyna Ostrzeszewiczowa sprzedaje odziedziczoną część Kleczy Dolnej Adolfowi Gaschowi, od 1866 r. już właścicielowi sąsiednich wsi: Babicy, Rokowa i części Witanowic. Adolf Gasch połączył je we wspólnym kluczu dóbr. W 1871 r. od Adolfa Gascha klucz ten zakupił krewny – Gustaw Gasch, który po niewielu miesiącach zmarł. Jego spadkobiercą zostaje znany nam już właściciel Kleczy średniej, Emil Dolcisz. Od tej pory można już mówić jedynie o Kleczy Górnej i Kleczy Dolnej. Klecza średnia powoli ulega zapomnieniu stając się częścią Kleczy Dolnej. W 1872 r. Emil Dolcisz sprzedał Kleczę Dolną Austriakom z Wiednia Franciszkowi i Karolowi Neumayerom. Łącznie Neumayerowie posiadali w Kleczy Dolnej dwór i 294 ha pól i lasów. To właśnie Franciszek Neumayer po śmierci ks.Antoniego Góralika w 1879 r. zaprosił na probostwo kleczańskie ks.Andrzeja Bobka, który potem wspominał „Był to ten P. Neumayer wiedeńczyk człowiek dobry, ale na gospodarstwie się nie rozumiał – do kościoła wraz z żoną ledwie dwa razy do roku przyszedł, a do spowiedzi nigdy. ” Opinia ta była efektem utarczki dziedzica z proboszczem, gdy w lecie 1880 r. Neumayer polecił, by proboszcz z ambony skłonił ludzi do grabienia jego pól w niedzielę po południu. Oczywiście proboszcz odmówił, a potem odbył osobistą rozmowę wyjaśniającą w dworze kleczańskim. Za rządów Franciszka Neumayera w 1891 r. powstała w Kleczy Dolnej jednoklasowa szkoła którą prowadził jeden nauczyciel. Jej powstanie było związane z akcją podjętą przez Szkolną Radą Kraj o waą we Lwowie po uzyskaniu w II pół. XIX w. przez Galicją autonomii. W 1893 r. rząd austriacki wydzierżawił na 25 lat pola dworskie Rokowa i Kleczy Dolnej od Neumayerów, natomiast pola Kleczy Górnej, Zagórza i Barwałdu Górnego od Przecława Sławińskiego w celu wypasania na nich koni oddziału konnicy z Wadowic. W efekcie majątek kletecki wkrótce został zadłużony i wystawiony na licytację. Kleczę Dolną (bez Rokowa i Babic) w dniu 13 lutego 1901 r. zakupił znany nam już dziedzic sąsiedniej Kleczy Górnej, Przecław Sławiński za 86 tyś. zł., przez co po około 450 latach ponownie obie te części Kleczy znalazły się w jednych rękach. Na terenie majątku w Kleczy Dolnej kontynuował on rozpoczętą wcześniej w Kleczy Górnej tradycję produkcji szeroko znanych z dobrej jakości nasion traw i roślin pastewnych. Niestety, 21 maja 1906 r. spłonął stary, drewniany kościół. Budowę nowego, istniejącego do dzisiaj rozpoczęto w czerwcu 1907 r., zakończono w 1910 r. Na miejscu starego kościoła Przecław Sławiński wystawił kaplicę grobową, nad wejściem umieszczając swój herb, Leliwa i herb żony, Jastrzębiec. Podobnie, jak Neumayera z Kleczy Dolnej, także i Przecława Sławińskiego opisał ks. Bobek ” Tak samo Pan Przecław Sławiński z Kleczy Górnej wraz z żoną do kościoła raz w roku, a do spowiedzi nigdy”. Jego następca, ks. Żyła przy okazji pogrzebu Sławińskiego napisał „Dnia 30 września 1913 umarł dziedzic i kolator Przecław ze Sławna Sławiński i ostatni potomek męski z tej rodziny. Dał dużo na kościół, grobowiec na dawnym miejscu starego kościoła postawił. Ganić zmarłego po śmierci nie wypada. Rażącego w życiu nic nie było, ale i budującego nie wiele. Chorował 2 tygodnie zanim zmarł. ” Mowę pogrzebową ksiądz wygłosił wbrew życzeniom rodziny ” bała się rodzina puścić mię na ambonę „. Po śmierci Przecława Sławińskiego w 1913 r., obie Kleczę odziedziczyły córki: Zofia Wysocka i Wiktoria Ogniewska. W latach dwudziestych XX w. w dzierżawionym od Wysockich folwarku w Kleczy Dolnej Towarzystwo Salezjańskie z Krakowa prowadziło swój nowicjat. W 1934 r. siostry Zofia i Wiktoria sprzedały Kleczę Górną, a same osiadły w majątku w Kleczy Dolnej, obejmującym łącznie około 535 ha. W 1946 r. Wysoccy i Ogniewscy zostali wywłaszczeni na podstawie dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z 1944 r. a na terenie folwarku założono Państwowy Ośrodek Maszynowy (POM).

 

Rozdział IV. Dawni Kleczanie
Właściciele wsi oczywiście tworzyli jej historię, jednak istotą byli oczywiście mieszkańcy. Na mieszkańców Kleczy składała się służba dworska, szlachta zagrodowa oraz włościanie. Na temat służby dworskiej wiemy niewiele. Byli to lokaje, woźnice, stajenni, ogrodnicy itd., zamieszkujący domy położone w pobliżu dworów kleteckich Ich nazwiska w większości nie zachowały się. Znany jest np. Wojciech Nowaczek, woźnica Piotra Brodeckiego z Kleczy Dolnej w 1651 r. czy Szczepan Gierałtowicz, sługa Sławińskich w Kleczy Górnej w 1849 r. Podobnie niezbyt liczną grupę stanowiła osiadła w Klęczy szlachta zagrodowa. Byli to najczęściej zubożali członkowie rodzin dawnych dziedziców tej i okolicznych wsi, którym z całego majątku pozostała często jedynie zagroda. Szlachcic zagrodowy niejednokrotnie był biedniejszy od przeciętnego kmiecia kleteckiego, jednak w przeciwieństwie do niego nie obowiązywała go pańszczyzna oraz inne podatki. W księgach metrykalnych parafii kleteckiej zachowały się ponadto nazwiska kilku przedstawicieli tej grupy ludności (chociaż niewątpliwie niektórzy z nich mogli należeć do służby dziedziców wsi):
1625 – Gabriel Tęgoborski, Szczepan Brzeski, Stanisław Porębski, opisani jako spadkobiercy rodziny Porębskich, dziedziców Kleczy Górnej w połowie XVI w. 1657 – bracia Szczepan i Andrzej Pisarzowscy w Kleczy Dolnej
1672 – Katarzyna Sadkowska w Kleczy Dolnej
1675 – Barbara Sadkowska w Kleczy Dolnej
1677 – Franciszek Drozdowski z Kleczy Górnej
1700 – 1725 – Paweł Jagielski z Kleczy Dolnej (być może zarządca dóbr Stanisława i Leopolda Zakrzowskich)
1716 – Józef Szybicki z Kleczy Górnej
1725 – Franciszek Osowski z Kleczy Dolnej
1747 – Filip Orkiszowski z Kleczy Górnej
1753 – Anna Budzyńska z Kleczy Górnej
1756 – Franciszek Olszowski z Kleczy Górnej
1765 – Kazimierz Tymiński z Kleczy Dolnej 1783 – Marian Drużbicki z Kleczy średniej
1800 – Jan Budzyński z Kleczy Dolnej (zamieszkały w dworze Zakrzowskich)
1801 — Wacław Grodzicki z Kleczy Dolnej, określony jako „kasztelanie” (zamieszkały w dworze Zakrzowskich).

Najliczniejszą grupę w Kleczy stanowili oczywiście włościanie (czyli rolnicy), odrabiający pańszczyznę Powinności poddanych wobec dworu zależały od ich zamożności. Dawni Kleczanie dzielili się na następujące grupy majątkowe (od najbogatszych poczynając):

– kmiecie: gospodarujący na całym łanie. O ich obecności w Kleczy zaświadcza już Jan
Długosz w drugiej połowie XV w.. Warto może wspomnieć, że Klecza była wtedy bogatsza od samych Wadowic, które łanów kmiecych nie posiadały! – półkmiecie (półrolnicy): gospodarujący na połowie łanu,
– zagrodnicy: nie posiadający własnych łanów, tylko chałupę z obejściem i ogrodem („zagrodę”),
– chałupnicy (nazywani także „zagrodnikami bez roli”): posiadający jedynie chałupę,
– komornicy: nie posiadający nawet własnej chałupy, a mieszkający „komorą” u innego,
najczęściej kmiecia.
Oddzielną grupę stanowili młynarze, stanowiący elitę wsi. W Kleczy były łącznie trzy młyny: młyn w Kleczy Górnej przy stawie Kleteckim, oraz młyny przy stawie „Spolni nad Młynem” w Kleczy Dolnej oraz w Łysej Górze (Babrzymąkówka) podległe wspólnie dziedzicom Kleczy Dolnej i Kleczy średniej. Być może, że istniał też młyn w Kleczy średniej na potoku Bystrz powyżej karczmy. Zgodnie z zasadami pańszczyzny oprócz obrabiania swoich pól (jeśli je mieli), musieli oni wykonywać określone usługi dla dworu. A oto ich powinności (wprawdzie ten konkretnie zapis nie dotyczył Kleczy, jednak były one uniwersalne w dawnej Polsce):

 

Kmieć
każdy odrobić powinien od S.Jana do S.Michała dni pięć, a od S.Michała do S.Jana dni Cztery, a gdy pieszo robi, po dwojgu posłać powinien do jakiej każą roboty. Roli wyorać powinien każdy kmieć po zagonów 30 we cztery skiby każdy zagon, dobrego składu, a gdy dla komornic orzą, to powinien wyorać każdy kmieć w sześć skib, zagonów 18. Podróż za dzień odprawić powinien, gdzie każą. Zboża każdy kmieć, jako to żyta, pszenice, jęczmienia, grochu, jagieł po ćwiertni 8 brać na swój powóz powinien swoim sprzężajem, a owsa poćwiertni 10 dokąd każą. Na stróża posłać każdy powinien, gdy przypadnie. Trzodę w kolei paść powinni Dworską. Do sieczenia łąk, rozstrząsania i grabienia siana podwojga posyłać powinien każdy. Do żniwa po dwojgu także posyłać powinien każdy. Do wywożenia nawozu, po dwojgu posłać każdy powinien to jest: jednemu nakładać, a drugiemu wozić. Czynsze, kapłony, jaja etc. oddawać każdy powinien na dzień S.Marcina kmieć, tak jako jest w Taryffie opisany. Oprawy oprząść z Pańskiego włókna na motowidle łokciowe bez dnia każdy kmieć powinien po łokci cz. W łokciu pasm 20, w paśmie nici 30. Do pilnowania siana w kopach będącego i zboża w kopach bez dnia posyłać każdy powinien.

 

Półrolnicy
Każdy Półrolnik od S.Jana do S.Michała powinien robić bydłem dni pięć, a od S.Michała do S.Jana dni cztery, tak jako i kmieć, a gdy pieszo robi, to po jednemu tylko posłać powinien. Roli wyorać powinien zagonów 24, w zagonie po cztery skiby. Ci zaś półrolnicy co bydła nie mają, odrabiać pieszo dni w każdy tydzień pięć powinien każdy, po dwojgu posyłając, do jakiej tylko każą roboty, a gdy się im da sprzęźaj, to zarówno bydłem z drugiemi pociągać powinni. Zboża wywieść powinien każdy półrolnik połową od łonnika, tak ciężkiego jako i lekszego swoim bydłem, a gdy sprzężą, to jako jeden kmieć bierze. Stróża każdy z nich w kolei odprawić powinien. Trzodę Dworską w kolei każdy paść powinien. Do łąk sieczenia, rozstrząsania siana, grabienia jego i do żniwa po jednemu posyłać każdy powinien. Do wywozu nawozu jednego przy wozie posłać powinien, a do nakładania dodaje się mu inszego z pieszych. Czynsze, kapłony, jaja według Taryffy na dzień świętego Marcina oddać. Oprawę połową od kmiecia oprząść powinien każdy, bez dnia. Do pilnowania siana w kopach będącego, także zboża w kopach, póki w polu będzie, posłać każdy powinien.

 

Zagrodnicy
Każdy zagrodnik dni trzy pieszo w tydzień do jakiej każą roboty, po jednemu odrobić powinien. Stróża Dworską w kolei odprawić powinien. Podróż z listami gdzie każą za dzień. Trzodę paść w kolei każdy Dworską powinien. Do pilnowania siana, zboża w polu w kopach będącego, posyłać zagrodnik bez dnia powinien, póki będzie w polu. Trzodę paść w kolei każdy Dworską powinien. Do pilnowania siana, zboża w polu w kopach będącego posyłać zagrodnik bez dnia powinien póki będzie w polu. Czynsze na S.Marcin oddać powinni. Oprawę oprząść bez dnia według Taryffy powinien.

 

Chałupnicy
Każdy chałupnik dwudniowy, dni dwa w tydzień, do jakiej każą roboty odrobić powinien. Stróża Dworską w kolei strzedz powinien. Trzodę paść każdy w kolei Dworską powinien. Oprawę oprząść bez dnia według Taryffy. Strzedz siana w kopach także i zboża w polu będącego bez dnia, póki tylko stać będzie, powinien. Chałupnicy jednodniowi każdy z nich dzień jeden w tydzień odrobić powinien. Trzodę Dworską w kolei paść każdy powinien. Oprawę oprząść po łokci dwa z włókna Pańskiego bez dnia

 

Komornice
każda z nich dzień jeden w tydzień odrobić powinna. Oprawę we Dworze za dzień każda z nich prząść powinna. Na uprawnej roli, każdej komornicy pozwala Dwór zagonów dwa siać a każdy zagon [?] sześć powinien bydź co swoim nasieniem sobie zasiać powinny.

 

Młynarze
każdy Młynarz dni dwa z Rekinrą [?] i innym naczyniem Budynkowym odprawić powinien. Mleć zboża Dworskie bez miarki powinien. Trzodę w kolei Dworską paść. Czynsze na S.Marcin oddawać i oprawę oprządać powinni bez dnia W latach 80-tych XVI w. został sporządzony rejestr poborowy, z którego wynika, że Klecza podzielona była na dwie części: jedną Stanisława Russockiego (Kleczę Dolną), na którą składało się 6,5 łanów kmiecych (czyli 6 kmieci i jeden półkmieć), 6 zagrodników z rolą, 3 komorników z bydłem, 3 komorników bez bydła oraz 2 rzemieślników, oraz druga Kaspra Suskiego (Kleczę Górną), na którą składały się 3 łany kmiece, 10 zagrodników z rolą, 4 zagrodników bez roli, 2 komorników z bydłem, l komornik bez bydła i l rzemieślnik. Łącznie pod koniec XVI w. Kleczę zamieszkiwało 42 rodziny ( po połowie w częściach Russockiego i Suskiego)1. Z okresu tego znamy nawet nazwiska, czy też przydomki kilkunastu poddanych kleteckich: Leonard, Wycz, Feliks Szczyrek, Leonard, Gogol, Szydła, Bardas, Szymon Zdunek, Stanisław Zdunek, Mikołaj Wiecha, Bartłomiej Piechowic, Bartkowicz, Skotniczny, Wojciech Czech, Winiarek, Walenty (pamiętajmy, że nazwiska w tym okresie dopiero się tworzyły i nie wszyscy ich używali). Ile wynosiła ówczesna ludność Kleczy? Wprawdzie nie prowadzono wtedy spisów ludności, jednak wiedząc, że w XVI w. ludność całej parafii liczyła ok. 500 osób, to na Kleczę Dolną powinno przypadać nieco ponad 200 osób, a na Kleczę Górną ok. 100 mieszkańców. Pełny spis poddanych zarówno Kleczy Górnej, jak i Dolnej zachował się dopiero z 1690 r.2 Wynika z niego, że w Kleczy Górnej było wtedy 4 kmieci, 5 półkmieci i 2 zagrodników. Razem w Kleczy Górnej daje to 11 rodzin. W Kleczy Dolnej mieszkało 11 rodzin, w Kleczy średniej 12 rodzin. Ponadto 7 rodzin mieszkało na Zarąbkach. Razem oznacza to 41 rodzin, co praktycznie pokrywa się idealnie z opisanym powyżej stanem sprzed stu lat. Wiedząc, że w tym okresie ludność całej parafii liczyła ok. 540 osób, oznacza to, że w obu Kleczach mieszkało ok. 370 osób, co daje średnią liczebność rodziny na 8 osób! Oczywiście liczba ta jest zawyżona, gdyż nie uwzględniono szlachty zagrodowej i komorników, jest ona jednak zbliżona do rzeczywistości. Ludność Kleczy ulegała nieustannym zmianom. Nazwiska spotykane w XVI w. praktycznie nie występują już w wiek później (wyjątkiem jest np. Winiarek). Jest to związane z zawieranymi małżeństwami między członkami rodzin z sąsiednich wsi. Obecnie występujące w Kleczy nazwiska pojawiły się właściwie dopiero w XVII, a zwłaszcza w połowie XVIII w. I tak np. w ten sposób w Kleczy pojawiła się pochodząca z Babicy rodzina Sajdaków (1641 r.), rodzina Brańków z Jaroszowic (1653 r. i 1770 r.), rodzina Jabłońskich, potomków młynarza z podoświęcimskiego Grójca (1750 r.), rodzina Glanowskich z sąsiedniego Barwałdu (1752 r.), czy też rodzina organisty barwałdzkiego Dziewińskiego (1750 r.). Ze „starych” rodów kleteckich do dzisiaj pozostały np. rodziny Słupskich czy Tatarów. Pod koniec XVIII w. Kleczę zamieszkiwało ok. 500 mieszkańców, co oznacza niewielki wzrost w ciągu minionych stu lat. Po rozbiorach w związku z prowadzona przez Austriaków akcją kolonizacyjną liczba mieszkańców zaczęła szybko rosnąć. Posiadamy dane dotyczące liczebności Kleczy w 1869 r. W Kleczy Dolnej w 1869 r. w 146 domach zamieszkiwało 905 mieszkańców (427 mężczyzn i 478 kobiet) [w 1880 liczba mieszkańców wzrosła do 912]. W Kleczy Górnej w tym samym roku w 54 domach zamieszkiwało 371 mieszkańców [w 1880 liczba mieszkańców zmalała do 368]. Oznacza to, że w ciągu stu lat liczba mieszkańców Kleczy wzrosła do prawie 1300 osób, czyli nastąpił blisko trzykrotny jej wzrost! W połowie XIX w. w Kleczy zaczęli się także osiedlać Żydzi. W 1880 r. w całej parafii kleteckiej zamieszkiwało 68 osób narodowości żydowskiej. W 1894 r. liczba Żydów spadła do 64, a przed samą II Wojną światową w 1934 wynosiła ona zaledwie 5, co jest związane z ich emigracją do miast oraz za ocean.

 

Rozdział V. Kształt dawnej Kleczy
Wygląd dawnej Kleczy uzależniony był zawsze od jej naturalnego położenia. Klecza Dolna położona jest na wysuniętej na południowy zachód części Pogórza Wielickiego, w miejscu, w którym Płaskowyż Draboża stromym obrywem opada do Doliny Kleczanki, w pobliżu jej ujścia do Doliny Skawy. Dzięki skrajnemu położeniu na pograniczu wysoczyzny pogórskiej i przełomowej Doliny Skawy, krajobraz Kleczy Dolnej jest bardzo malowniczy, szczególnie od strony północnej, gdzie wznoszą się liczne pagórki i grzbiety o wysokości względnej około 100 m. Pagórki te zawsze pokryte były dużymi połaciami lasów i poprzedzielane wieloma dolinkami, tworzącymi istny labirynt. Granica Kleczy Dolnej sięga tu aż do Doliny Wysokiej, bezpośrednio nad którą wznosi się ciąg czterech, izolowanych od siebie stożków górskich, liczą od wschodu na zachód: Ostrawy (381 m), bez nazwy o wysokościach 353 i 326 m oraz Łysej Góry (341 m, z kamieniołomem). Wydaje się, że dawniej całe to pasmo nosiło nazwę Łysej Góry. Od wschodu graniczy ono z dawną górą Jagodnicą, na której obecnie wznoszą się zabudowania Radockiej Góry. Na stokach i grzbietach lub wyrównanych płaszczyznach, wśród lasów i polan rozmieszczone są liczne, niewielkie przysiółki, jak: Ostrawa, Kwapinówka, Piekielec, Pod Zawale i Zarąbki. Klecza Górna położona jest w całości w otoczonej wzgórzami dolinie Kleczanki. Współczesny krajobraz Kleczy kształtują przede wszystkim dwie ważne arterie komunikacyjne: droga Kalwaria-Wadowice (E462) oraz linia kolejowa. Jak zaraz zobaczymy, powstanie tych dwu dróg w XIX w. zmieniło radykalnie wygląd i charakter naszej wsi. Osią Kleczy była zawsze Dolina Kleczanki, jednak jej zabudowa ma raczej charakter rozproszony, co uwarunkowane było warunkami naturalnymi. W celu zbadania zmian wyglądu Kleczy można wykorzystać cztery niezwykle cenne źródła – opis granic kieleckich z połowy XVI w, tzw. Mapę Miega, (w cyklu map Galicji w skali l :28000 sporządzonych po I-szym rozbiorze Polski przez władze austriackie) której karta nr 16 wykonana wiatach 1779-1782 obejmuje nasze tereny (pokazuje jeszcze pierwotną, staropolską Kleczę), mapę Katastru Galicyjskiego z połowy XIX w. (pokazuje Kleczę po zbudowaniu tzw. Traktu Cesarskiego, a przed poprowadzeniem linii kolejowej) oraz mapę z 1906 r., pomocną w powiązaniu wcześniejszych map ze współczesnością.

 

1. Granice Kleczy
Z pierwszym opisem granic naszej wsi można zapoznać się w dokumencie podziału lasów kieleckich z 1558 r. między ówczesnych właścicieli wsi: Stanisława Russockiego i Mikołaja Brandysa. Granice te w dużej mierze pokrywają się z obecnymi, można natomiast zauważyć zmiany nazw topograficznych. Poczynając od Rokowa granica wspina się na górę, zwaną w XIX w. Wielką Górą a obecnie Łysą Górą wzdłuż biegu rzeki Babiczki (obecnej Babiczanki), oddzielając Kleczę od Babic (obecnej Babicy). Granica biegnie dalej na wschód Babiczanką aż do przysiółka Łysa Góra. Przysiółek ten dawniej w całości należący do Kleczy, obecnie jest podzielony między nią a Babicę – kiedy ten podział nastąpił, nie wiadomo. Właśnie w Łysej Górze znajdował się staw i młyn, będący wspólną własnością dziedziców Kleczy średniej i Dolnej (tzw. Górny Młyn). W XIX w. w miejscu stawu było już tylko mokradło, a jego wschodni brzeg był obszarem spornym między Kleczą i Wysoką. W tym miejscu zaczynał się obszar największych zmian granic w historii Kleczy. Na wschód od Łysej Góry wznosi się rozległa góra, na której północnych stokach rośnie las Jaśkowiak, na stokach południowych jest przysiółek o nazwie Radocka Góra, a poniżej wschodnich stoków znajduje się przysiółek Wysokiej o nazwie Jagodnica. Jeszcze na początku XVII w. cała ta góra nazywała się Jagodnica i była częścią Kleczy Dolnej. Dopiero w 1649 r. ówczesny dziedzic Kleczy Dolnej (i właściciel Jagodnicy) Piotr Brodecki sprzedał jej południowe stoki dziedzicowi Radoczy – stąd nazwa Radocka Góra. Pozostałością dawnej przynależności tego obszaru było to, że jeszcze w XIX w. Radocka Góra należała do parafii kleteckiej! Północny, niejako „odcięty” od Kleczy stok Jagodnicy sprzedał z kolei do Jaśkowie (stąd nazwa Jaśkowiec) kolejny dziedzic Kleczy Dolnej, Jan Zakrzowski. W ten sposób już na początku XVIII w. granica Kleczy ustaliła się w tym miejscu na południowej odnodze Babiczanki, opływającej Jagodnicę od południa i spełniającej dla wspomnianego wcześniej młyna funkcję młynówki, chociaż jeszcze w połowie XVIII w. proboszcz Kamelski usilnie starał się o odzyskanie praw podatkowych nad zamieszkującymi ją parafianami. Ze szczytu Jagodnicy granica schodziła na południe do wspomnianego powyżej południowego ramienia Babiczki, a następnie szła praktycznie nie istniejącym dziś Krwawym Potokiem, który oddzielał Kleczę od sąsiedniego Barwałdu. Duża polana na zachód od Krwawego Potoku zwana Łęgiem została zasiedlona już w XVII w., a przysiółek ten nazwano Zarębki (obecne Zarąbki). Krwawy Potok nie istniał już właściwie w XIX w., a jego nazwę przeniesiono na wymienione południowe ramię Babiczanki, toteż ówczesny Krwawy Potok oddzielał z kolei Kleczę od Radockiej Góry. Zarąbki były podzielone między Kleczę Górną i Dolną, z tym że większa część pozostała w Kleczy Dolnej. Ten i dalszy bieg granicy z Kleczą Górną pozostał niezmieniony do dzisiaj. Na południu Kleczy Dolnej i Górnej znajdowała się charakterystyczna enklawa „wciśnięta” między Jaroszowice a Barwałd, zwana dawniej (już w XVI w.) i dziś Tylówką. Jest to niewątpliwie efekt sporów dawnych właścicieli Kleczy z sąsiadami. Granica zachodnia Kleczy Dolnej z Wadowicami przebiegała podobnie jak dzisiaj nieco na zachód od Kopca, dlatego może zwanego dawniej „Na Dziale”, a na północy okrążała zachodni brzeg nie istniejącego już dzisiaj stawu Żyd (stawu nie ma, ale granica w tym miejscu ma nadal kształt okrągły) dochodząc w końcu do granicy z Rokowem. Na początku XVII w. z południowej części Kleczy Dolnej wydzieliła się Klecza średnia. Granica między nimi pokrywała się mniej więcej z biegiem potoku Dropa, jednak do Kleczy średniej należała także część lasów kieleckich oraz przysiółek Łysa Góra. Granice Kleczy Górnej nie uległy w zasadzie zmianie do dzisiaj. Granica zachodnia z Kleczą Dolną została już właściwie omówiona powyżej, przy granicy południowej leżała także Tylówką, na północy granicę z Wysoką wyznaczała podobnie jak w Kleczy Dolnej południowa odnoga Babiczanki, zwana w XIX w. Krwawym Potokiem (był to jednak obszar sporny), a północny odcinek granicy z Barwałdem dawniej Krwawy Potok, a później pozostała po nim dolina.

 

2. „Dzielnice” kleteckie.
Klecza zawsze podzielona była na części. Już pierwsze wzmianki o naszej wsi z połowy XIV w. sugerują, że była ona wtedy podzielona na przynajmniej dwie części. W XV w. prawdopodobnie nastąpił ostateczny podział na Kleczę Górną i Dolną. Na początku XVII w. z Kleczy Dolnej wydzieliła się ponadto Klecza średnia. Te trzy wsie przetrwały aż do XIX w., gdy ponownie Klecza średnia została wchłonięta przez Kleczę Dolną. Każda wieś, także i Klecza dzieliła się na „dzielnice”, dzięki którym łatwiej było określić miejsce czyjegoś zamieszkania, położenie pola itd. Nazwy tych „dzielnic” ulegały zmianie, a ich najpełniejszy wykaz podają mapy katastralne gminy Klecza z połowy XIX w. Zobaczmy, na jakie „dzielnice” dzieliła się wtedy Klecza Dolna:

– „Za Kościołem”: obejmowała obecny Pagórek sięgając aż do Zarąbek
– „Za Gościńcem”: chodzi oczywiście o obszar na południe od „Traktu Cesarskiego”: w rejonie obecnego boiska piłkarskiego
– „Nadziale”: oczywiście nazwa pochodzi od „na dziale”, też za „Traktem Cesarskim”, lecz bliżej Wadowic. Obecny „Kopiec”.
– „Nad Kraśnicą”: pochodzenie nazwy nieznane, nie wiemy, czym była Kraśnica. W każdym razie jest to obszar na zachód od wsi, między Kleczanką a „Traktem Cesarskim”.
– „Na Przegnaniu”: obecna „Rogatka” – nazwa ta występuje już w dokumentach
XVIII w. (jako „Przegnanie”). Pastwiska na zachód od obecnej Nowej Wsi (sama ta nazwa nie występuje, chociaż domy już tam w połowie XIX w. stały) aż do Rokowa. – „Na Folwarku”: obszar między potokiem Dropa a „Na Przegnaniu”, niewątpliwie role folwarczne. Sięgał aż do drogi na Zarąbki.
– „Zarębki”: obecny przysiółek Kleczy „Zarąbki”, znany już w XVII w. Nazwa pochodzi od osady za wyrębami w lesie.
– „Łysa Góra”: przysiółek Kleczy położony na wschód od „Na Przegnaniu”, obecny rejon przysiółka Ostrawa, a właściwie przy drodze do niej. W XIX w. pojawiają się pierwsze domy w dzisiejszej Ostrawie. Znana pod tą nazwą i zamieszkała już w XVIII w.
– „Tylówka”: „w tyle” Kleczy przy granicy z Jaroszowicami. Niegdyś las uzyskany w sporze z Jaroszowicami.

Oprócz tych „dużych dzielnic” zanotowano także nazwy mniejszych cząstek wsi:
– „Nad Łęgami”: obecna góra Gawroniec oraz „Pod Zawale”
– „Kopań”: rejon obecnej Kwapinówki
– „Spolni nad Młynem”: duży staw opodal dworu, zachowany do dzisiaj
– „Żyd”: mokradło na zachód od w/w stawu, w XVII w. jeszcze będące stawem,częściowo zachowane do dzisiaj jako podmokła łąka przytykająca od północy do zakrętu linii kolejowej
– „świerkla”: taką nazwę nosił każdy zagajnik czy las świerkowy
– „Ostrawa”: część „Na Przegnaniu” przy granicy z Babicami (obecną Babicą). Zachowana do dzisiaj.
– „Wielka Góra”: las będący częścią „Na Folwarku”, przy drodze na Zarąbki i przygranicy z Babicą, obecna „Łysa Góra”
– „W Łękach”: na północ od dworu a na wschód od Rokowa, pod skarpą nad strumykiem
– „Nad Stawkami”: część „Na Przegnaniu” na północ od dworu, dokładnie stok wzgórza. Nazwa pochodzi od położonych poniżej stawków dworskich.

Klecza Górna dzieliła się w XIX w. następująco:
– „Na Wsie”: położone na zachód i południowy zachód od dworu. Na Nawsiu mieściły się praktycznie wszystkie domy Kleczy Górnej.
– „Wiktówka”: folwark założony w pierwszej połowie XIX w. przez Henryka Sławińskiego dla jego żony, Wiktorii (stąd nazwa) na północ od „Traktu Cesarskiego”. Obecnie często nieprawidłowo zwana „Witkówką”
– „Zacisze”: zalesiony teren na północ od Zarąbek, przy granicy z Radocką Górą
– „Zarębki” i „Tylówka”: podobnie jak w Kleczy Dolnej
Niewątpliwie spis ten nie wyczerpuje wszystkich nazw topograficznych dawnej Kleczy, jednak ujmuje te używane oficjalnie w omawianym okresie.

 

3. Sieć wodna Kleczy.
śledząc historię sieci rzecznej Kleczy można zauważyć systematyczne wysychanie rzek, strumieni i stawów. Podstawą opisywanych zmian są mapy poczynając od tzw. „Mapy Miega” z końca XVIII w. Mapa ta wykonana w celach wojskowych zwracała szczególna uwagę na sieć wodną terenu, toteż należy j ą uznać za źródło wiarygodne. Głównym elementem sieci wodnej Kleczy była zawsze płynąca przez nią rzeka. W najstarszych dokumentach z XIV w. zwana jest ona „Kleszcze”, czyli prawdopodobnie tak samo jak wieś, a więc Kletcza (chociaż można to oczywiście odczytywać odmiennie), w wiekach XVI-XVIII Kleteczka, w wieku XIX Kleczówka bądź Kleczonka i obecnie Kleczanka. Swój bieg rozpoczyna ona w Barwałdzie Górnym ze złączenia dwóch potoków: południowego spływającego z góry Żar oraz północnego biorącego początek na granicy Barwałdu i Zebrzydowic. Następnie opływa ona od północy wzgórze Kamionka w Barwałdzie średnim przyjmując następnie od południa kolejny potok. Ten potok południowy, zwany Potokiem Barwałdzkim jeszcze w XVIII w. spełniał funkcję głównego biegu naszej rzeki, teraz jest on właściwie w zaniku. W XVIII w. zlewisko omawianych potoków miało formę stawu (na granicy Barwałdu średniego i Dolnego do dzisiaj istnieje tam obniżenie terenu). Niewielkie zmiany w dalszym biegu Kleczanki spowodowało zbudowanie traktu cesarskiego na początku i kolei w drugiej połowie XIX w. Jednak zarówno dawniej, jak i dziś płynęła ona równoleżnikowo na zachód aż w okolice dworu w Kleczy Górnej, gdzie zakręcała na północny zachód. Po drodze przyjmowała dwa prawobrzeżne dopływy: pierwszy, płynący z lasu strumień zwany obecnie Dropą, a w XIX w. Stawiskami oraz drugi, nieco dalej na północ. Z analizy map i zapisków wynika, że Dropa była niegdyś granicą między Kleczą Dolną (na północy) i średnią (na południu), a wcześniej być może między odpowiednio Kleczą i Jaroszynem. Przed poprowadzeniem kolei Kleczanka przyjmowała także w Kleczy średniej jeden duży, spływający z Góry Jaroszowickiej potok, zwany Bystrzek bądź Bystra. Potok ten stanowił w tym miejscu granicę Kleczy z lasami Jaroszowickimi. Na potoku tym były w XVII w. tarliska, a w pobliżu stała też karczma z pięcioma małymi stawkami i sadzawką. Potok ten praktycznie zaniknął w związku z poprowadzeniem linii kolejowej w XIX w., jego pozostałością jest strumień płynący przez przysiółek Kleczy, Pniaki. W Kleczy Dolnej Kleczanka przyjmowała też dwa niewielkie dopływy lewobrzeżne. Płynąc dalej mija staw przy dawnym dworze w Kleczy Dolnej, przyjmując w tym miejscu jeden prawobrzeżny dopływ płynący z tzw. Stawków, oraz Babiczankę, zwaną niegdyś Babiczką. Same Stawki zasilane były całą siecią drobnych strumyczków. W dalszym ciągu Kleczanka przepływając przez Roków wpada do Skawy na północ od Wadowic. Drugim co do ważności ciekiem wodnym w Kleczy była omawiana przed momentem Babiczanka (zwana w XIX w. także Wysoką). Płynąc u podnóża pasma Ostrawy i Łysej Góry stanowiła ona odwieczną północną granicę Kleczy z Rokowem i Babicą (dawnymi Babicami). Z góry Ostrawy od południa wpadał do Babiczki Ostrowski Potok. W obecnym przysiółku Babicy o nazwie Łysa Góra Babiczką powstawała z dwóch potoków: północnego oraz południowego (zwanego w dokumentach „drugą Babiczką”), w widłach których znajduje się obecna Radocka Góra, dawniej zwana Jagodnicą. „Druga Babiczką” miała wiele lewobrzeżnych dopływów, zw. Podleśnymi Potokami, z których dla nas najważniejszy był nie istniejący już dzisiaj, a ważny historycznie potok zwany „Krwawym Potokiem”. Pochodzenie tej tak ciekawej nazwy nie jest znane, potok ten jednak był zawsze potokiem granicznym między Kleczą a Barwałdem Dolnym i Wysoką. Na polanie w zlewisku Krwawego Potoku powstał przysiółek Kleczy, Zarąbki. W XIX w. Krwawy Potok już praktycznie nie istniał, a jego nazwę przejęła „Druga Babiczka” zwana odtąd „Krwawym Potokiem” W miejscu, gdzie „Druga Babiczka” łączyła się z Babiczka był staw, nad którym już w XVII w. zbudowany był młyn, będący potem wspólną własnością dziedziców Kleczy Dolnej i średniej. Przy młynie powstał niewielki przysiółek zwany Łysą Górą. Młyn prowadzony był w XVIII w. przez rodzinę Babrzymąków, skąd ten peryferyjny przysiółek Kleczy zwany był także „Babrzymąkówką”. Obecnie obszar ten jest częścią Babicy, natomiast nieco na południe od niego powstał nowszy przysiółek Kleczy o tej samej nazwie. W Kleczy Dolnej istnieje do dzisiaj dosyć duży staw, który w XIX w. zwano „Spolni nad Młynem”. Ze stawu wypływała „Przykopa Młyńska”, czyli młynówka wpadająca później do Kleczanki. Natomiast nie ma już na zachód od niego równie dużego stawu zwanego „Żyd”, który już w XIX w. był jedynie rozległym mokradłem. Pozostałością po stawie Żyd jest podmokły teren przy kolei za obecnym młynem w Kleczy w kierunku Wadowic oraz wygięta granica z Zaskawiem (niegdyś omijała staw). Trzecim dużym stawem w Kleczy, tym razem Górnej był także nie istniejący już dziś staw Kletecki, który znajdował się między „traktem cesarskim” a dworem – dzisiaj jest w tym miejscu płaska łąka użytkowana jako boisko. Na wschód od dworu był też inny, mniejszy staw. Wiemy także o wielu elementach sieci wodnej, których identyfikacja jest już raczej niemożliwa. I tak na początku XVII w. w Kleczy Dolnej były: staw Żyd (o którym już była mowa), staw Nad Młynem (także nam znany, istniejący do dzisiaj), staw Karcz, staw Przyjaciel, staw Przed Szymkiem, staw niezastawiony Pod Lenartem a także „stawki dwa puste oraz sadzawki u Dworu” (niewątpliwie obecne Stawki opodal POM-u). W Kleczy średniej były wtedy stawy „przy dzielnicy Pana Rottermunda” (czyli przy granicy z Kleczą Górną) Pod Kubka na Nawsiu, Pod Lenartowskiemi Pustkami oraz Pod Młynarzowy. Mowa jest także o potoku Winiarskowym. Porównując ze sobą opisy i mapy od XVII w. do dzisiaj można stwierdzić, że niewątpliwie nasz rejon systematycznie się osusza. Jest coraz mniej leśnych potoków a te, które się zachowały są już często tylko śladem dawnych strumieni. Także stawów jest coraz mniej co częściowo można wiązać z osuszaniem, lecz także z obniżeniem się poziomu wód gruntowych.

 

4. Kleteckie drogi
Obecną osią naszej okolicy jest droga E462 Kalwaria-Wadowice. Jest to jednak element nowy, wprowadzony dopiero przez Austriaków pod koniec XVIII w. W średniowieczu wszystkie drogi prowadzone były dolinami rzek. I tak ze Skawiny wychodziła na południe doliną Skawinki droga, która w pobliżu Woli Radziszowskiej rozgałęziała się na dwie odnogi. Pierwsza z nich, północna, szła wzdłuż Cedronu przez Wolę Radziszowską, Leńcze, Zebrzydowice, Stanisław, Wysoką do Babic (dzisiejszej Babicy), skąd odgałęzienie południowe szło do Wadowic i dalej do Kęt, północne natomiast zmierzało w kierunku Spytkowic. Druga droga z Woli Radziszowskiej szła doliną Harbutówki do Izdebnika , następnie przez Lanckoronę, Leśnicę i doliną Kleczy (obecnej Kleczanki) przez Barwałd i Kleczę do Rokowa. W Rokowie spotykała omówioną powyżej drogę Babica-Wadowice. Jak więc widać, pierwotnie z Kleczy do Wadowic można było jechać jedynie przez Roków. Pierwszym zaburzeniem tego układu było założenie Kalwarii w XVI-XVII w., a najpoważniejszym budowa „Traktu Cesarskiego” ok. 1790 r. Trakt ten (obecna droga E462) poprowadzono częściowo po starych drogach (np. na odcinku Barwałd Górny-Barwałd Dolny), częściowo natomiast całkowicie od nowa (np. odcinek Izdebnik-Barwałd Górny, czy Barwałd Dolny-Wadowice). Do dzisiaj można te odcinki rozróżnić – stare „kluczą”, natomiast „Trakt Cesarski” jest często dokładnie prostoliniowy. Przeanalizujmy teraz przebieg dróg w samej Kleczy, szczególnie omawianej głównej drogi Barwałd Dolny-Klecza-Roków. Pomocna nam w tym będzie „Mapa Miega”, gdyż jedynie ona powstała jeszcze przed poprowadzeniem „Traktu Cesarskiego”, chociaż jest już na niej zaznaczony jego proponowany przebieg (odbiegający zresztą nieco od zrealizowanego). Jak już wspomniałem, stara droga jeszcze w Barwałdzie Dolnym pokrywała się z obecną („Traktem Cesarskim”). Od tego miejsca „Trakt Cesarski” poprowadzono jednak bliżej doliny Kleczanki. Dawna droga szła przez obecny przysiółek Kleczy Górnej zw. Organistówka, nieco na północ od ośrodka zdrowia. W tym mniej więcej miejscu (naprzeciw dworu w Kleczy Górnej) na cyplu wzgórza znajdowała się kletecka karczma. Dalszy ciąg drogi zachował do dzisiaj się jako lokalna droga przez przysiółek Kleczy zw. Pagórek w kierunku cmentarza. Co więcej, polna droga na jej przedłużeniu mijająca cmentarz w Kleczy od północy także jest pozostałością dawnej głównej drogi kieleckiej! Od tego miejsca w kierunku kościoła szła lokalna droga, zachowana do dzisiaj koło cmentarza. Dalej droga główna schodziła ze wzgórza, gdzie spotykała lokalną drogę do kościoła, która obecnie jest główną drogą przez wieś. Dalej droga szła przez krótki odcinek po obecnej trasie, a następnie za kapliczką św.Jana przez mostek na Kleczance przechodziła na drugą stronę rzeki, gdzie łączyła się z lokalną drogą wiodącą od południa z Kleczy średniej (a dalej z Jaroszowic i Łękawicy) i potem szła dalej w kierunku Wadowic. Oprócz tej głównej drogi, która jak widać praktycznie całkowicie zamknęła, były też inne, lokalne, częściowo już omówione. Przede wszystkim była to droga do Kleczy średniej, częściowo pokrywająca się z dzisiejszą drogą za linią kolejową. W pobliżu dzisiejszej szkoły, nad Kleczanką droga ta schodziła się z drogą z jednej strony wiodącą do kościoła i dalej przez wieś do traktu głównego (obecną drogą przez Kleczę Dolną), z drugiej strony do Jaroszowic, oraz z drogą doprowadzającą do omawianej wcześniej głównej drogi na Pagórku. Wspomniana droga do kościoła prowadziła doliną Kleczanki poniżej niego (a więc obecnej kaplicy) i plebanii, a następnie dalej przez wieś jak obecnie, aż do wspomnianego wcześniej połączenia z drogą główną. W rejonie tym (swoistym centrum drogowym) od traktu głównego odchodziły jeszcze dwie drogi -jedna w kierunku Zarąbek przez obecny Piekielec, a dalej przez górę Jagodnicę do Wysokiej, druga w kierunku obecnej Kwapinówki. Na początku tej drogi do Kwapinówki odgałęziała się od niej droga przez Kleczę Dolną do Rokowa, pokrywająca się z dzisiejszą drogą przez wieś. Warto zauważyć, że obecna główna droga przez Kleczę nie stanowiła dawniej ciągłości i wyraźnie dzieliła się na część południową (do wspomnianego „centrum”) i północną (do Rokowa) nie będące swoimi przedłużeniami. Być może było to jeszcze pozostałość okresu, gdy południowa część Kleczy Dolnej była odrębną wsią o nazwie Jaroszyn. Omawiane „centrum” dróg znajdowało się mniej więcej w rejonie obecnej kapliczki św.Jana, która być może stała kiedyś po prostu na rozstajach. Jadąc drogą „północną” w kierunku Rokowa mijało się po prawej stronie kolejną wiodącą na południowy wschód lokalną drogę prowadzącą do starego dworu w Kleczy Dolnej, także dzisiaj nie istniejącą (podobnie jak dwór ). Prze lasy kleteckie prowadziła zachowana do dzisiaj droga do Zarąbek (biorąca początek we wspomnianej drodze do obecnej Kwapinówki), z których można było się z kolei dostać dwiema, także istniejącymi do dzisiaj drogami do Barwałdu Dolnego. Przed Zarąbkami drogę tę przecinała omawiana wcześniej droga z Piekielca, która dalej szła poprzez górę Jagodnicę do wsi Wysoka. Ta dobrze zachowana do dziś „leśna” część dróg kieleckich jest pewnego rodzaju „reliktem” dawnej kleteckiej sieci drożnej. Północną granicę Kleczy Dolnej wyznaczała wspomniana na początku główna droga Wysoka-Babica-Roków. W porównaniu z Kleczą Dolną sieć dróg w Kleczy Górnej była znacznie mniej skomplikowana. Główną jej osią była zachowana do dzisiaj droga z Barwałdu Dolnego biegnąca nieco na południe od Kleczanki. Od drogi tej odchodziło na południe kilka lokalnych dróg do Łękawicy i na południowy-zachód do Jaroszowic. Ku północy połączenie z głównym traktem zapewniała droga w Barwałdzie Dolnym oraz rozwidlająca się droga na północ od dworu, a u „ujścia” jej prawej odnogi do traktu na wzgórzu wznosiła się karczma (czyli była to droga dwór-karczma).. Jak już wspomniano na początku, omawiana sieć dróg uległa całkowitemu zaburzeniu już pod koniec XVIII w. Nowo wytyczony „Trakt Cesarski” spowodował prawie całkowity zanik dawnego głównego traktu, co wywołało z kolei zmiany w dawnych drogach lokalnych. Już w 1845 r. główną osią Kleczy Dolnej jest obecna droga przez wieś, jednocześnie „wygładzeniu” ulegają jej niejednorodności w rejonie kapliczki św.Jana. Staje się ona jednocześnie boczną drogą do Wadowic. W tym samym okresie powstaje też obecna droga obok POM-u w kierunku Zarąbek. Budowa kolei w drugiej połowie XIX w. także zmieniła układ dróg lokalnych. W tym okresie praktycznie przestała istnieć droga do Kleczy średniej, której pozostałością jest obecna droga za linią kolejową. Jedna z ostatnich zmian związana była ze spaleniem starego kościoła i budową nowego na początku XX w.. W związku z tym został zlikwidowany odcinek starej drogi do kościoła, a nowa droga została poprowadzona między starym kościołem (czyli kaplicą) a nowym.

 

5. Zabudowa dawnej Kleczy
Zabudowę dawnej Kleczy tradycyjnie pozwalają nam prześledzić dawne mapy. Na początku warto zauważyć, że zabudowa ta w 100%, łącznie z dworami była drewniana. Dopiero w drugiej połowie XIX w. pojawiają się w Kleczy pierwsze murowane domy, jak np. dom świątków (Klecza Dolna 156) zbudowany ok. 1870 r. Z zabudową Kleczy pozwala nam zapoznać się Mapa Miega z końca XVIII w., jednak budynki są na niej zaznaczone jedynie symbolicznie i schematycznie. Widać na niej jednak, że w Kleczy Górnej najdalej na wschód ku granicy z Barwałdem Dolnym budynkiem był wtedy dwór, a reszta zabudowy wsi rozciągała się na zachód od niego. Zaznaczonych jest osiem gospodarstw na południe od Kleczanki oraz trzy lub cztery na Pagórku – oznaczałoby to, że łącznie w Kleczy Górnej było wtedy najwyżej 12 gospodarstw, co jest na pewno wielkością zaniżoną. Co ciekawe, przy głównym trakcie stała jedynie karczma. Klecza Górna płynnie przechodziła w Kleczę średnią o raczej rozproszonej zabudowie. Domy stały przy drodze do Jaroszowic na południe od obecnej szkoły (zaznaczone dwa gospodarstwa), jedno gospodarstwo stało za plebanią, a drugie ponad nim, przy głównym trakcie. Dwa gospodarstwa stały także przy głównym trakcie na Pagórku. Trzy gospodarstwa stały też przy drodze do Wadowic, opodal dworu. Łącznie w Kleczy średniej możemy się doliczyć 9 gospodarstw. W Kleczy Dolnej zabudowa była usytuowana podobnie jak dzisiaj wzdłuż drogi do Rokowa, poczynając od skarpy na północ od kapliczki św.Jana. Była ona na tyle gęsta, że tym razem trudno jest rozdzielić poszczególne gospodarstwa, można oszacować ich liczbę na ok. 20. Oprócz tego zaznaczono dwa gospodarstwa na polanie w rejonie dzisiejszego Piekielca oraz sześć na Zarąbkach. Znacznie dokładniejszych informacji dostarczają nam mapy katastralne z połowy XIX w. W Kleczy Dolnej (już złączonej ze średnią) wyraźnie wyróżnia się kilkanaście grup gospodarstw:

– 16 budynków (8 obejść) w rejonie kościoła, w tym oczywiście gospodarstwo plebańskie. W miejscu obecnego kościoła widoczne są dwa duże budynki, ustawione prostopadle do siebie (prawdopodobnie stajnie).
– Na dawnej granicy między Kleczą Dolną i średnią widocznych jest pięć budynków (trzy gospodarstwa)
– 15 domów przy drodze do Rokowa („Na Folwarku”).
– Za Kleczanką przy dawnej drodze do Kleczy średniej 26 budynków
– Przy „Trakcie Cesarskim” na Kopcu pojedyncze budynki – prawdopodobnie karczma
– W przysiółku Kwapinówka (wtedy zwanym Kopaniem) jeden mały dom.
– W przysiółku Ostrawa (wtedy Łysa Góra) trzy obejścia
– W obecnym przysiółku Łysa Góra 2 obejścia (6 domów)
– W przysiółku Nowa Wieś 6 budynków w 3 obejściach.
– Trzy domy na Piekielcu.
– Na Zarąbkach 17 budynków.
– 6 obejść na Pagórku
W Kleczy Górnej liczne domy nadal skupiają się na zachód od dworu, a na północ od drogi na Łękawicę. Na tzw. Wiktówce widoczne są duże budynki folwarku.

 

6. Użytkowanie ziemi w Kleczy
Klecza była zawsze wsią rolniczą, toteż zdecydowaną większość powierzchni zajmowały grunty orne, Jednak jeśli popatrzymy na „Mapę Miega” z końca XVIII w. to zobaczymy, że w Kleczy Dolnej znaczący udział miały także rosnące na północnych pagórkach lasy. Niestety, dane dotyczące użytkowania gruntów w majątkach kleteckich posiadamy dopiero dla 1883 r., czyli dla okresu rządów Karola Neumayera w Kleczy Dolnej i Przecława Sławińskiego w Kleczy Górnej. Wyglądało ono następująco:

Klecza Dolna
– majątek dworski
– role orne: 140 ha
– łąki i ogrody: 13 ha
– pastwiska: 23 ha
– lasy: 145 ha
– Razem: 321 ha
– wieś
– role orne: 421 ha
– łąki i ogrody: 18 ha
– pastwiska: 78 ha
– lasy: 183 ha
– Razem: 700 ha
– Całość majątku Klęczy Dolnej: 1021 ha

Klecza Górna:
– majątek dworski
– role orne: 146 ha
– łąki i ogrody: 15 ha
– pastwiska: 12 ha
– lasy: 110 ha
– Razem: 283 ha
– wieś
– role orne: 169 ha
– łąki i ogrody: 11 ha
– pastwiska: 27 ha
– lasy: 39 ha
– Razem: 246 ha
– Całość majątku Kleczy Górnej: 529 ha

Dla porównania obecnie struktura ta przedstawia się następująco (dane z 1984 r.):
Klecza Dolna:
– role orne: 552 ha
– łąki i ogrody: 158 ha
– lasy: 28 ha
– Razem: 738 ha
Klecza Górna:
– role orne: 237 ha
– łąki i ogrody: 65 ha
– lasy: 16 ha
– Razem: 318 ha

 

Rozdział VI. Kleteckie dwory
Niewątpliwie już w najdawniejszych czasach w Kleczy musiał istnieć dwór – rezydencja dziedzica wsi. Jeżeli rzeczywiście późniejsza Klecza powstała z połączenie Jaroszyna i Kleczy, to dworu takiego można się spodziewać jedynie w Kleczy, czyli obecnej Kleczy Dolnej i to jej północnej części. Jaroszyn był własnością książęcą i rezydencji pańskiej niewątpliwie nie posiadał. Pierwszą wzmiankę o dworze w Kleczy podaje Jan Długosz w drugiej połowie XV w., jednak nie znamy ani jego wyglądu, ani nawet położenia. W każdym razie niewątpliwie jego fundatorami była rodzina Słupskich, ówczesnych właścicieli wsi. Pierwsza wiadomość, na podstawie której możemy określić położenie dworu pochodzi z 1558 r. Wynika z niej, że pola folwarku Stanisława Russockiego, dziedzica Kleczy Dolnej sięgają granic rokowskich co sugeruje, że dwór Russockiego mógł stać tam, gdzie stawiano kolejne dwory aż do XX w., czyli w rejonie obecnego POM-u. Jednocześnie niewątpliwie w tym okresie stał też już dwór Brandysa w Kleczy Górnej. W związku z podziałem Kleczy Dolnej między córki Stanisława Russockiego pod koniec XVI w. otrzymujemy przybliżony opis dworu kleteckiego. Otóż był tam stary budynek dworski („tzw. Dom Stary”) oraz obok wystawiony nowy dwór (tzw. „Dom Nowy”). Obok nich wystawiony był też „dom, gdzie piekarnia” oraz obory, kuchnie, stajnie, stodoły i sady. „Dom Nowy” stał bliżej „rzeczki Kleteczki” na do niedawna pustym placu. Od dworu ku Jaroszowicom z jednej strony, a ku Rokowowi i Babicy z drugiej rozciągały się orne pola folwarczne, tzw. „Polie” albo „Wzór”. Początkowo Anna Dąbrowska zostawiła sobie w podziale „Dom Stary”, a Dorota Przerębska „Dom Wielki”, jednak już wkrótce Dorota sprzedała Annie swój dwór, a sama wybudowała nowy dwór w powstającej w ten sposób Kleczy średniej. W tym celu odebrano kmieciom Stankowi, Winiarkowi oraz Tatarowi ich role i na nich wystawiono dwór. Gdzie były te role, czyli gdzie stał dwór w Kleczy średniej? Pomóc w odpowiedzi na to pytanie mogą nam księgi gruntowe gminy Klecza z połowy XIX w. wraz z mapą, oraz tzw. „Mapa Miega” z końca XVIII w. Na ich podstawie można sądzić, że dwór ten stał mniej więcej w miejscu obecnego przystanku autobusowego (w kierunku Wadowic) opodal wiaduktu w Kleczy. Pamiętajmy, że nie istniał jeszcze „Trakt Cesarski”, czyli obecna droga E462 i dwór stał przy częściowo zachowanej drodze prowadzącej w Wadowic do Łękawicy. Wiemy już w takim razie, gdzie stał nie zachowany do dzisiaj dwór w Kleczy średniej. Czy dawny dwór w Kleczy Dolnej stał w miejscu obecnego budynku w obrębie POM-u? Znowu w odpowiedzi na to pytanie może pomóc nam „Mapa Miega”. Wynika z niej, iż dwór w Kleczy Dolnej stał na nie zabudowanym obecnie stoku wzgórza nad stawkami ok. 150 m na północ od obecnego budynku dworskiego i prowadziła do niego od strony Rokowa oddzielna droga. Niewątpliwie jest to jeszcze dwór Zakrzowskich. Po przejęciu Kleczy Dolnej Duninowie na miejscu obecnego POM-u zakładaj ą park, a w nim w odległości 86 m od drogi stawiają nowy, niewielki dwór, widoczny już na planie z 1845 r. Był to wtedy drewniany budynek o wymiarach jedynie 18×11 m. Na jego miejscu (może na jego fundamentach?) stoi budynek położony przy bocznej drodze na tyłach obecnego dworu. Na północny zachód od dworu wznosiły się zabudowania folwarczne (stajnie ?) składające się z dwóch równoległych budynków o wymiarach 12×50 m. Kolejny, murowany już i zachowany do dzisiaj dwór powstaje dopiero na początku XX w. bliżej drogi z inicjatywy Przecława Sławińskiego dla jego córek, Wiktorii i Zofii. Do omówienia pozostał jeszcze dwór w Kleczy Górnej. Prawdopodobnie powstał on na początku XVII w. za rządów rodziny Rottermundów, gdyż byli oni pierwszymi znanymi rezydentami we wsi (dla wcześniejszych właścicieli Klecza nie była raczej miejscem zamieszkania). Sądząc z „Mapy Miega” pod koniec XVIII w. wznosił się on już w miejscu obecnego dworu . Dwór Henryka Sławińskiego w Kleczy Górnej jest dokładnie przedstawiony na planie katastralnym z 1845 r. Wynika z niego, że był to dosyć duży drewniany budynek o wymiarach 28×12 m. Przed wejściem do dworu znajdował się kołowy podjazd w formie gazonu, zachowany do dzisiaj – rośnie na nim zabytkowa lipa. Na prawo mieściły się ustawione w czworobok dwie stajnie i wozownia. Za dworem rozciągał się park, w którego wschodniej części założone były alejki wzdłuż znajdującego się tam stawu. Z późniejszych lat wiemy, że w parku znajdował się kopiec widokowy, kaplica oraz wodotryski. W 1883 r. ówczesny właściciel Kleczy Górnej na miejscu starego dworu wystawił zachowany do dzisiaj nowy, murowany dwór, a właściwie pałacyk, kryty podwójnym dachem dwuspadowym, z okazałym frontonem i zajazdem od strony północnej. Do głównego, portykowego wejścia prowadzą szerokie schody. Po Przecławie Sławińskim pozostał w Kleczy Górnej dwór murowany, parterowy z 1883 r. stojący w dużym, niegdyś krajobrazowym ogrodzie. W 1888 r. północną część majątku dworskiego Przecław Sławiński przekazał na potrzeby budowanej wtedy linii kolejowej z Kalwarii Zebrzydowskiej do Bielska pod warunkiem wystawienia stacji kolejowej „Klecza Górna”. Oprócz głównego folwarku przy lokalnej drodze na tzw. „Wiktówce” znajdował się drugi folwark w Kleczy Górnej na który składały się dwa duże budynki i trzeci mniejszy ustawione w czworobok. Został on założony przez Henryka Sławińskiego dla żony Wiktorii (stąd nazwa) i jest już widoczny na planie z 1845 r.

 

Dziedzice Kleczy
Klecza:
1356 Piotr i Anna ze Szczyrzyca [Słupscy]
1379 Pietrasz z Kleczy
1423-1462 Mikołaj Słupski
1470-1480 Spytek i Andrzej Słupscy
lata 80-te XV w. Anna i Jadwiga Strzałówny, wnuczki Mikołaja Słupskiego

 

Klecza Górna
koniec XV w. Henryk i Jadwiga zd. Strzałówna Porębscy
1550 Piotr Porębski
1558-1566 Mikołaj Brandys
1581-1598 Kasper de Castiglione [Suski]
1604-1628 Jan Rottermund
1633 Gabriel Frydrychowski (dzierżawca)
1635 Aleksander Rottermund
1648 Samuel i Tomasz Rottermundowie
1654-1667 Przecław Sławiński
1667-1689 Paweł Sławiński
lata 70-te XVII w. Marcin i Krystyna ze Sławińskich Kochanowscy
1689-1732 Przecław Sławiński
1732-1762 Jan Sławiński
1763-1777 Marianna Sławińska 2° Zakrzowska
1777-1810 Jan Nepomucen Sławiński
1810-1829 Feliks Sławiński
1829-1881 Henryk Sławiński
1881-1913 Przecław Sławiński
1913-1934 Zofia Wysocka i Wiktoria Ogniewska (zd. Sławińskie)
1934-1939 Stefan Czaplicki
1939-1946 Maria Kwapniewska zd. Czaplicka

 

Klecza Dolna
koniec XV w. Janusz i Anna zd. Strzałówna Kleteccy [Szaszowski ?]
1519-1545 Bernard Russcoki
1545-koniec XVIw. Stanisław Russocki
ok. 1600-1608 Jan i Anna zd. Russocka Dąbrowscy
1609-1624 Wacław Brodecki
1646-1689 Piotr Brodecki
1689-1693 Tomasz i Zofia zd. Brodecka Ujejscy oraz Franciszek i Krystyna zd. Brodecka Wierzbiętowie
1690-1693 Stefan Wiktor [trzyma za długi]
1693-1699 Jan Zakrzowski
1699-1707 Stanisław Zakrzowski
1699 Godlewski (dzierżawca)
1707-1750 Leopold Zakrzowski
1745-1748 Andrzej Trzeszczkowski (dzierżawca)
1750-1763 Katarzyna Zakrzowska
1763-1789 Ignacy Zakrzowski
1790-1821 Tadeusz Dunin
1821 -1861 Joanna Duninowa
1861-1869 Krystyna zd, Dunin Ostrzeszewiczowa
1869-1871 Adolf Gasch
1871 Gustaw Gasch
1871-1872 EmilDolcisz
1872-1901 Franciszek Neumayer
1901-1913 Przecław Sławiński
1913-1946 Zofia Wysocka i Wiktoria Ogniewska (zd. Sławińskie)

Klecza średnia (wydzielona z Dolnej na początku XVII w.)
1601-1644 Jan i Dorota zd. Russocka Przerębscy
ok. 1650-1672 Aleksander śmigielski
1672-1699 Jan Zakrzowski
1699-1707 Stanisław Zakrzowski
1707-1743 Leopold Zakrzowski
1720-1743 Burscy i Ostrogórscy [dzierżawcy]
1743-1775 Józef Szpot Dunin
1775-1788 Józef Dunin
1790-1821 Tadeusz Dunin
1821-1861 Joanna Duninowa
lata 30-te XIX w.-1853 Franciszek i Salomea zd. Dunin Szymaszkowie
1853-1855 Bonifacy i Salomea Osuchowscy
1855-ok. 1870 Emil i Helena zd. Osuchowska Dolciszowie
Ok. 1870 włączona do Kleczy Dolnej

Podział lasów kleteckich między Stanisława Russockiego [z Kleczy Dolnej] i Mikołaja Brandysa [z Kleczy Górnej] z 9 maja 1558 r.
„Granica pierwszej części lasów Russockiego zaczyna się na górze od roli końcowej jego folwarku, czyli od wsi Roków, gdzie usytuowano 4 nowe znaki, schodzi z tej góry do rzeki zwanej Babiczką i nią idzie w górę do granic z wsią Wysoka. Do tej części należą wszystkie lasy za tą rzeką i koło niej, na górach i u ich stóp. Dalej granica biegnie w górę granicą z wsią Wysoka na górę Jagodnicę, na której wierzchołku jest 6 znaków, schodzi z niej do ról kleteckich i miejsca zw. Łęgiem, do drugiego potoku o nazwie Babiczką, który płynie przez lasy kieleckie, przechodzi go i idzie do pewnego potoku i potoków zwanych Podleśnymi Potokami. Stąd biegnie prosto wg nowych znaków do końca lasu, mniej więcej do końca roli zw. Skotniczną rolą i do znaków usytuowanych na szerokość od ról kleteckich. Od tego miejsca biegnie ona na szerokość końcem ról kleteckich przez pewien potok, który płynie przez Skotniczną Rolę i rolę Leonarda, przechodzi go i wg nowych znaków idzie do poręb poddanych z Kleczy: Leonarda, Wyczowskiej, Feliksa Szczyrka, innego Leonarda, Gogola, Szydły, Barda-sa, Szymona Zdunka, Stanisława Zdunka, Mikołaja Wiechy i Bartłomieja Piechowica (poręby te zostały wyłączone z tej pierwszej części lasów). Dalej końcem tych ról i koło wielkiego lasu i lasu bukowego do góry zw. Łysą Górą potoku zw. Ostrowskim Potokiem, przechodzi ten potok i dochodzi do źródła innego potoku, płynącego przez rolę Bardasa. Od tego potoku granica biegnie do końca poręb, czyli ról Wiechy i Bartłomieja, wyłączając te poręby, dalej koło roli Bartłomieja i ról folwarku Russockiego do pewnego potoku koło lasu bukowego i dookoła roli tegoż Bartłomieja i ról folwarku aż do końca lasu bukowego i wymienionych na wstępie 4 nowych znaków. Druga część lasów Russockiego leży w sąsiedztwie części pierwszej. Jej granica na długość zaczyna się mniej więcej pod Skotniczną Rolą i biegnie prosto, tak jak część pierwszej przez Podleśne Potoki, rzekę Babiczkę do góry Jagodnicy i 6 znaków na jej wierzchołku, następnie do granicy wysockiej. Od tych znaków na szerokość poniżej góry Jagodnicy do ww. 4 nowych znaków. Od nich wg nowych znaków na długość aż do drogi, która biegnie przez rzekę Babiczkę do miejsca zwanego Łęgiem. Koło niego i drogi bierze początek potok główny zwany Krwawym Potokiem i będący jego odnogą potoczek, płynący w górę aż do końca lasu. Dalej granica biegnie tym potokiem i potoczkiem w górę aż do pół i mniej więcej do roli zw. Bartkowiczowską oraz znaków usytuowanych na szerokość od wsi Kleczy. Krwawy Potok ze swym potoczkiem na długość będzie zawsze rozgraniczał łasy do Skotnicznej Roli. Trzecia część lasów kleteckich należy do Brandysa. Na długość rozciąga się od znaków części środkowej koło Krwawego Potoku do ściany Barwałdu i kopca granicznego w końcu roli Wojciecha Czecha nad pewnym potokiem granicznym. Dalej granica biegnie prosto granicą z Barwałdem do ostatniego kopca rozgraniczającego Barwałd, Kleczę i Wysoką. Na szerokość część ta rozciąga się od kopców granicznych Wysokiej i Kleczy oraz potoku granicznego aż do drogi w innym potoku, gdzie rzeczka Babiczką płynie przez tę drogę, do kopca wsi Wysokiej. Na długość granica biegnie od wsi Kleczy do drogi, przez którą płynie Babiczką w miejscu zw. Łęgiem — tu bierze początek główny potok zw. Krwawym Potokiem i potoczek stanowiącyjego odnogę, dalej idzie w górę do końca lasu pod rolę Bartkowiczowską, czyli do źródła Krwawego Potoku. Do każdej z tych części należy też część lasu zw. Tylówką po drugiej stronie wsi Klecza. Do części pierwszej należy część Tylówki rozciągająca się na szerokość od miejsca, w którym płynie graniczny potok czyli strumień, rozgraniczający lasy kleteckie i jaroszowickie zw. By-strzek na roli Kothsanowa, czyli w końcu lasu zw. Tylówką. Dalej granica biegnie przy końcu ról do granicy miedzy między rolami Winiarka i Zdunka, gdzie w górę tej granicy zdąża pewien potok. Na długość część Tylówki rozciąga się do góry, do ww. potoku Bystrzek i nim w dół do końca lasu i miejsca, w którym rozpoczęto dzielenie tego lasu. Druga część Tylówki należy do drugiej części lasów kieleckich Russockiego – od roli Zdunka do roli Walentego, do potoku Bystrzek i pierwszej części Tylówki. Trzecia część Tylówki należy do Brandysa, przylega do środkowej części tego lasu, za znakami granicznymi Barwałdu i Łękawicy – na szerokość od miejsca, gdzie kończy się część środkowa, za potokiem Walentego, idąc prosto wg znaków koło lasu do potoku głównego granicznego barwaldzkiego; na długość ww. potokiem granicznym do góry granicznej między Kleczą i Barwałdem, dalej do kopca narożnego na górze, rozgraniczającego lasy wsi Klecza, Barwałdu i Łękawicy, a od niego w dół koło granic Łękawicy do potoku granicznego, płynącego przy ścianie Jaroszowic i do potoku Bystrzek.”

Podział Kleczy Dolnej między córki Stanisława Russockiego Annę Dąbrowską i Dorotę Przerębską z 26 stycznia 1601 r.
„Stał się Rozdział między Ich Mciami Panią Anną Dąmbrowską Miecznikową Ziemie Sieradzkiej f cum Joanni Dąbrowski mariti sui1] z jednej a Jej Mcią Panią Dorotą Przerembską z strony drugiej siostrami rodzonemi a córkami niegdyś Stanisława Russockiego a to strony wsi Klecze Dolnej onym prawem przyrodzonym należącej, które to siostry wyżej mianowane taki między sobą rozdział uczyniły: JMci Pani Annie Dąmbrowskiej Miecznikowej Sieradzkiej dział się ten dostat : Naprzód Dwór Stary z budynkiem okrom Domu Wielkiego, co go nowym zowią, który do drugiego działu należy, to jest Dom Stary, Dom gdzie Piekarnia ze wszystkiemi oborami, z kuchniami, stajniami, stodołami, sadami i z tym placem gdzie Dom nowy stoi awojako ter aż jest po rzeczkę Kleteczkę, gdyż ta Kleteczka do innego działu należy. Polie. Do tegoż działu polie albo wzór, które leży ku Jaroszowicom, ze dwu stron obiegły go pola Jaroszowskie i sady na tym placu od Dwora będącym, jako tez wzór i teraz sam w sobie jest nic nie odejmując. Kmiecie rolni do tegoż działu. Kmieci rolnych z rolami osiadłych sześć, którzy są na tej stronie, gdzie kościół, począwszy się od dzielnice Pana Rotermunda, to jest Woźny na Osykowskim, rolnik Bartek Winiarek, rolnik Jędrzej, Jędrek rolnik, Luka kościelny rolnik, Michał Olearz, rolnik Jakub Lenartek, rolnik. Zawodnicy. Do tegoż działu zagrodnicy z rolami, na których teraz siedzą, to jest Błażej Kwaśny, Peczyk, Maciej Kubka, ci trzej mieszkają między kmieciami tego działu na tej stronie, co kościół. A na drugiej strome od Jaroszowic począwszy podle wzoru dworskiego tegoż działu Tomek Ogórek Do tegoż działu co roli nie ma, tylko zagródkę na Nawsiu zagrodnik [?] domek Bardaszowski. Stawy do tego działu: staw Żyd, staw Nad Młynem, staw Karcz, staw Przyjaciel, staw Przed Szymkiem, staw niezastąpiony pod Lenartem, stawki dwu u dworu. Sadzawki u dworów. Las do tegoż działu który się poczyna w końcu ról kmiecych tegoż działu podle dzielnice Pana Rotermunda i idzie przez dół w górę, którą Jagodnicą zowią do granice Wysokiej, kończy się po rzekę z Wysokiej do Barwałdu płynącej i potok ku połam kmieci do dzielnice drugiej należące. A zaś ten wszystek las jak teraz jest zowią go Jagodnicą, w który się pola kmieci drugiego działu kończą odebrano te łasy kmieciom. Drusi dział który się dostał Jej Mci Pani Dorocie Przeręmbskiej naprzód Dom Wiełki, co go nowym zowią, który starego placu ten, który ten dział weźmie do półroka od zapisanego działu wywieść [ma] gdzie powinien. Polec albo wzór dworski który się poczyna od mostku i rzeki Kleteczki i idzie wzdłuż do łasa a wszerz od granic Babickich, Rokowskich do miedzy Winiarka kmiecia. Do tegoż działu kmiecie Do tegoż działu kmieci rolnych z ich rolami załogami sześć, to ich Wojciech Winiarek rolnik, Walenty Dudek f?] rolnik, Paweł Bardasz rolnik, Jan Koczyk rolnik, Wojciech Konopka rolnik, Marcin Rzeszota rolnik Zawodnicy Marcin Kępka, Grzegorz Włodarz, ci dwaj mieszkają między kmiećmi działu tego. A na drugiej stronie od Dzialni […] Na tej stronie […] kmieci 6. Na drugiej od Jaroszo Pana Rotermunda począwszy Jakub Przybyło, Stanisław Bajor, Kożuch na Gołębiowskim,pustka Lenartowska, Pitulas Stawowy, Jakub Górski, karczmarz z rolą zagrodzi Młynarz, na której dużo [?]. Chałupce, w tych leśny Młynarz i Jan Woźnego syna. Zagrodnicy bez ról do tegoż działu tylko na Nawsiu zagródki mają. Jakub Hupka pierwszy od granice Panu Rotermunda, Jędzrej Wawrzek li et in ąuotam nie jest księży Pastuszyniec, Leśny na Zdunkowskim. Stawy do tego działu przy dzielnicy Pana Rottermunda. Pierwszy pod Kubka na Nawsiu, drugi pod Lenartowskiemi pustkami, trzeci pod Młynarzący. Zagrody tamże i tarliska, ktemu nad karczmą na potoku rzeki Bystrej i niżej karczmy piąć i sadzawka, na potoku Winiarskowym stawków trzy i coby w tej dzielnice między rolami było tak pustych, jako i zastawionych bądź dworskich abo poddanych, to ktemuż działowi należy. Lasy do tego drugiego działu wszystkie, które są albo leżą przy tegoż działu wzorze od granice Babickiej, Rokowskiej aż do Łęgu, którzy leżą przy górze Jagodnicy i ten Łęg po samą górę Jagodnicę do tegoż działu być ma. Do tegoż działu las od granicy Jaroszowickiej podle dzielnice Pan Rottermunda w końcu ról zagrodników do tego działu należących, którzy las albo górę zowią Osikowską. Wolną też będzie temu działom, będzieli staw chciał mieć groblę do góry Jagodnice przytknąć, która góra i las Jagodnica do innego działu należy i choćby za tym przytknieniem co zalał staw Jagodnice, tego nie ma bronić ten, co tu Jagodnicę, tego będzie młyn z rolami i ogrodami i stodołą jako teraz młynarz dzierży, aby dzielny być ma, z którego młyna czynsz i dań [wj posłuszeństwie młynarz na poły obiema dzielnicom płacić i oddawać ma. A Panowie też tych dzielnic co z dawna i dotąd młynarzam powinni zachować się przeciwko jemu mają […j Dzielnicami wyżej mianowanymi przez przyjacioły spoinie zaczynać będą powinni, to jest [z] strony J.G.P. Mieczników ej J.G.P. Jan Pietraszowski ze dwiema poddanemi kleteckiemi do tejże dzielnice należącymi, [z] strony JMP. Przerembskiej JMP Bernard Russocki ze dwiema poddanymi do tej dzielnice należącymi […J Działo się w Kleczy Anno et Die ut supra[…] Anna Dąmbrowska z Brzezia Dorota Przeręmbska z Brzezia

 

Spisy poddanych kleteckich z lat 1667- 1771
I. Regestr Meszne alias Taczmo1 we wsi kleteckiej Anno Domini 1022
1. Rola Wmorkowska, na której folwark J.M. Pani Przyrębskiej
2. Rola Stankowska także przyłączona do Folwarku
3. Walenty Zdun alias Adam
4. Rola Bardaszowska
5. Rola Kutowska
6. Wojciech Konopka
7. Stanisław Rzeszotka
8. Rola Włodarczykowska
Walenty Zdunkowicz
[Szymon] Kuth Leśny
Jan Słupski
Wazma Wdowa
Błażej Gaj
Szymon Chłopek
Wojciech Łeczik
Wojciech Gosszywiek
Franciszek Winiarek
Błażej Tworzydło
Wojciech Płasza
Przybyła
Wyskutna
Błażej Kozub
Tomasz Gołąb
Bartosz Pytuka Zagroda Górskiego
Rola Kaczmarska
Rola szpitalna, te na Folwark zasiewają
Sebastian Wyparło
Grzegorz Wyparło
Ogarek
Klimunt kościelny
Te trzy role niżej opisano przyłączono do Folwarku J.M. Pana Brodeckiego
– gdzie Waga mieszka
– gdzie Krzysztof Zdun
– gdzie Kuth Leśny
L. Folwarku J.M. Pana Rotermunda i od poddanych Młynarz dolny oddaje decimam manipularem tak od Jego M. Pana Brodeckiego, jako i od J.M.P. Przyrębskiej

II. Rejestr spisany 12 listopada 1690 przez Sieprawskiego
Poddani Górnej Klecze J.Mci Pani Sławińskiej
Szymon Prokurat
Łukasz Prokurat
Wojciech Owsianka kmiecie
Jan Rozbeat
Walenty Banasik
Tomasz Masztalerzyk
Błażej ściera półrolnicy
Regina Zurzeka [?]
Paweł Owsianka
Na Zarębkach półrolnicy: Tomasz Królik Jurek Wójcik Stanisław śmiekosz Michał Owsianka Szczepan Masztalerczyk Jan Kleszcz Grzegorz Krasoń Zagrodnicy Bartosz świec Wojciech Łomzik
Poddani J.Mci Pana Ujejskiego [Klecza Dolna]
Jan Lipa
Wawrzyniec i Sebastian Winiarek
Jan Słupski
Rola Kutowska pustki do folwarku
Folwark J.P.Ujejskiego
Balanowska rola pustki do folwarku
Jan Wczarek
Urban Winiarek
Błażej Winiarek
Krzysztof Chłopek
Walenty Góral
Wdowa Kulbaszka
Dwór JMci Pana Ujejskiego
Poddani JMci Pana Zakrzowskiego [Klecza średnial Grzegorz Góral Szymon Tatar
Rola Pitulowska
Rola Szpitalna
Klimunt Konopka
Jędrzej Lubański
Wawrzyniec Penda
Tomasz Rzeszotka
Łukasz Góral
Grzegorz Tatar
Paweł Przybyło
zagroda Wawrzyńca Burego
Role trzy przyłączono do Dworu J.M. P. Zakrzowskiego
1. rola Mańkowska
2. rola Stankowska
3. rola Tatarowska
Dwór JMci Pana Zakrzowskiego

III. Cześć P.Józefa ze Skrzynna Dunina [1746 r.. Klecza średnia Jan Dworek Walenty Bober Błażej Drabek Marcin Tatar Stanisław Tatar Urban Obertuch Tomasz Wójcik Jan Dziewiątka Sebastian Tatar Tomasz Pomietło Marcin Tatar Pomietlikowa Sebastian Wiecheć Marcin Wiecheć Tomasz Pomietlik

IV. Rok Pański 1767. Taczmo Z Kleczy części WJ Mci Pa Ignacego Bogoria Zakrzowskiego Pisarza Ziemskiego Zatorskiego

 

TABELA

 

Role, Półrole, Zagrody Rolnicy,     Półrolnicy,     Za-grodnicy Dni robocze
Półrola Fabian Stopa 4 dni pieszo
Rola 1° Tomasz Słupski2° Jan Słupski3° Andrzej Słupski 2 dni pieszo2 dni pieszo2 dni pieszo
Rola 1 ° Mikołaj Kubielas2° Paweł Świątek czyli Nękał3° Wawrzyniec Gaj 3 dni pieszo3 dni pieszo1 dzień pieszo
Rola 1° Grzegorz Chrząszcz2° Jan Bułany 2 dni pieszo
3 dni pieszo
Folwark na tym 1° Andrzej Marek2° Józef Targosz 3 dni pieszo3 dni pieszo
Rola, reszta tej roli poszła nadwór Szymon Adamczyk 3 dni pieszo
Następnie  karczma,  do  niejgrunt mniejszy pośrodku
Rola pusta na dwór, olim Jana Króla 3 dni bydłem
Rola Filip Patyk 3 dni bydłem
Rola 1° Wojciech Król2° Maciej Szewczyk, na dwór w tym roku 3 dni pieszo3 dni pieszo
Krzyszkowska Rola Jakub Stopa 4 dni bydłem
Cipowska Rola 1° Andrzej Piecek2° Antoni Radzki 3 dni pieszo3 dni pieszo
Rola Wawrzyniec Stopa 3 dni pieszo
Zagroda przy lesie Stanisław Słupski, Leśny 3 dni pieszo
Zagroda   Pawlikowska    [też przy lesie] Bartłomiej Bartosz 3 dni pieszo

 

 

Druga część Kleczy Mci Pa Józefa de Skrzynno Dunina Pisarza Grodzkiego Oświęcimskiego [1766 r.]

 

Role, Półrole, Zagrody Rolnicy, Półrolnicy, Zagrodnicy Dni robocze
Rola Jakub Tatar 3 dni bydłem
Rola Mateusz Tatar 3 dni bydłem
Półrolek Walenty Tatar 4 dni pieszo
Rola Franciszek Pomietło 4 dni pieszo
Rola Piotr Wiecheć [ten anno 1768 na Łysej Górze] 3 dni bydłem
Rola Sebastian Tatar 3 dni bydłem
Rola   kmieca   Szpitalna   na­zwana 1° Wojciech Pomietło2° Andrzej Pantok3° Jakub Dziewiątka 3 dni pieszo3 dni pieszo3 dni pieszo
Zagroda czyli Młynek Kazimierz Babrzymąka 4 dni pieszo
Rola na Dwór
Rola na Dwór
Rola 1° Tomasz Wójcik2° Marcin Wiecheć3° Andrzej Pomietło4° Antoni Wiecheć 4 dni pieszo4 dni pieszo3 dni pieszo2 dni pieszo
Półrolek Andrzej Obertuch 3 dni pieszo
Półrolek Walenty Bober 4 dni pieszo
Rola Szymon Bolączka 4 dni pieszo
Rola Mankowska na Dwór
Stankowska Rola na Dwór
Tatarowska Rola na Dwór
Te ostatnie role przy samymsą Dworze, na których stoi
Restagowska

 

V. Dziesięcinę Roku Pańskiego 1769 z majątku Ignacego Zakrzowskiego [Kleczy Dolnej] płacą: Wojciech Król, Maciej Szewczyk, Filip Patyk, Szymon Adamczyk, Andrzej Marek, Tomasz Stopa, Jan Bułany albo Bartosz, Grzegorz Chrząszcz, Wawrzyniec Gaj, Mikołaj Kubielas, Paweł świątek, Tomasz Słupski, Andrzej Słupski, Jan Słupski, Fabian Stopa, Jakub Stopa, Andrzej Piecek vel Powroźnik, Antoni Radzki, Wawrzyniec Stopa oraz rola po Janie Królu na Dwór.

VI. Poddani JMci Józefa Dunina [Klecza średnia”! z przysiółka Łysa Góra [1770 r.] Piotr Wiecheć, Marcin Obertuch, Marcin Wiecheć, Sajdaczka, Mikołaj Fiałek, Sebastian Fiałek, Młyn pod Łysą Górą, w którym Wojciech Babrzymąka.

VII. Poddani JMci Józefa Dunina [Klecza średnia] z 1771 r.
Rola i Grunta Poddanych poczynający się od Dworu:
Jakub Tatar
Mateusz, Wojciech i Mikołaj Tatar – na roli Połciowskiej
Marcin Obertuch
Walenty Tatar.
Rolnicy pod kościołem od granicy WWPP Sławińskich:
Szymon Bolączka
Wojciech Zymanek, Andrzej Obertuch, Stanisław Trzpiot – na roli Lubańszczyźnie
Andrzej Pomietło
Marcin Wiecheć
Tomasz Wójcik na roli Tatarowskiej
Antoni Wiecheć na zagrodzie Kulbanówce
Piotr Puto Młynarz na roli Pitulowskiej – tu pod Młynkiem jest osobna zagroda, gdzie Dziewiątczyna
Franciszek Pomietło, Andrzej Pantok, Wojciech Pomietło na roli Szpitalskiej
Na Łysej Górze:
Piotr Wiecheć
Marcin Drab
Sajdaczka
Wojciech Babrzymąka na młynie
Michał Ptaśnik
Mikołaj i Piotr Fiałek – Ostrawa na niej
VIII. Poddani JMP Zakrzowskiego [Klecza Dolna] z 1774 r.
Karczma
Jan Król niegdyś, teraz Dwór od 1766
Antoni Patyk
Wojciech Król
Błażej Mucha
Antoni Olexy
Zarębki
Stanisław Słupski – 2 dni pieszo
Bartłomiej Bartosz – 2 dni pieszo

 

Collegium Marianum
Godnym odrębnego opisania jest malowniczo wznoszący się na wysokim, stromym skraju Doliny Skawy duży kompleks zabudowań Collegium Marianum Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego, w Polsce zwanego Zgromadzeniem Księży Pallotynów. Stowarzyszenie to założył w 1835 r. we Włoszech św. Wincenty Palloti (1795-1850), w celu pracy misyjnej księży i popularyzacji apostolstwa świeckich. Organizatorem polskiego domu tej kongregacji był ksiądz Alojzy Majewski (1869-1947). Pierwszą placówkę zaorganizował w 1907 r. w Jajkowicach koło Lwowa. Ponieważ było to miejsce niedogodne dla planowanej działalności, w 1909 r. znalazł dogodniejsze w Kleczy Dolnej. Od Czecha Skrejsowskiego nabył okazyjnie około 12 ha gruntu, zagrożony licytacją browar z otaczającymi go zabudowaniami: domem mieszkalnym, spichlerzem, suszarnią słodu budynkami gospodarczymi, a od Żyda zakupił położoną naprzeciw karczmę. Mimo zniszczonych budynków, rok szkolny w gimnazjum męskim – Collegium Marianum rozpoczął się już we wrześniu tego samego roku. Do 1913 r. nadbudowano l piętro i założono kaplicę pod wezwaniem Królowej Apostołów, patronki pallotynów. W 1919 r. uruchomiono Wyższe Seminarium Duchowne. W latach 1924-1926 zbudowano dwupiętrowe skrzydło południowe oraz urządzono park, ogród botaniczny i boisko sportowe. Podczas II wojny światowej, w listopadzie 1943 r. okupanci niemieccy urządzili tu dom wypoczynkowy dla żołnierzy urlopowanych z frontu wschodniego, a usuniętych pallotynów w liczbie 41 przygarnęli bernardyni w Kalwarii Zebrzydowskiej. Ksiądz A. Majewski zmarł w 1947 r. i pogrzebany został na przyklasztomym cmentarzyku. Władze komunistyczne w 1950 r. skonfiskowały pallotynom majątek ziemski, w dwa lata później zlikwidowały Collegium Marianum i Niższe Seminarium Duchowne, a przeważającą część pomieszczeń przeznaczyły na szpital gruźliczy Dopiero w 1984 r. pallotyni odzyskali zdewastowane zabudowania, a w 1993 r. przywrócili nowicjat oraz rozpoczęli normalną działalność społeczną, wychowawczą i naukową. W 2000 r. na Kopcu przebywało 7 księży, 3 braci i 31 nowicjuszy. W tymże roku pallotyni zrezygnowali w drodze ugody z własności gruntu, na którym po 1950 r. założono Zakład Hodowli i Unasienniania Zwierząt i zbudowano blok mieszkalny dla pracowników.

Copyright (c) Tomasz ściężor
sciezor@vistula.wis.pk.edu.pl